
Dwa lata temu, z okazji Dnia Dziecka mojej Małej Księżniczce postanowiłam zmienić wygląd regału.
Już nie mogłam się patrzeć na wściekły czerwony plastik ikeowych pojemników, więc musiałam zrobić skuteczny lifting. W takich przypadkach technika decoupage jest nieoceniona.
Największą trudnością okazało się utrzymywanie w tajemnicy całej akcji. Zarwane noce jednak się opłaciły. Kasia była zachwycona i dostałam od córci wielkiego buziaka :)
...a tak wyglądał przed liftingiem

Pojemniki zabezpieczone lakierem akrylowym (słuszną ilością warstw) mimo upływu lat i czasem warunków bojowych (wystawiane na taras, wykorzystywane do karkołomnych budowli) trzymają się dobrze.





Dzien dobry Penelopo. Dzeki Tobie spedzilam bardzo mily niedziely poranek czytajac Twojego bloga przy filizance kawy. Piekne prace pokazujesz. Podziwiam Twoj talent i niezwykla starannosc. Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze milej niedzieli.
OdpowiedzUsuńPenelopo, prześliczny regal, a decor na pojemnikach delikatny, dobrałaś piękne motywy, wykonane bardzo starannie, całość super wygląda.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, dziękuję za odwiedziny na moim blogu.
Śliczne , delikatne cieszą oczy jak wiosenny poranek . Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie... Jestem pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni! A pomysł na przemianę plastikowych pudeł w pokoju córeczki - pierwsza klasa. Serdeczności zostawiam!
OdpowiedzUsuńNie lubię ikeowskiego stylu. Już kilka razy wybierałam się tam z zamiarem zakupienia jakiegoś mebla. Zawsze wracałam z pustymi rękoma. Jednak gdyby Ikea wypuściła taki wzór by Penelopa - nie wahałabym się ani chwili. Ikea nigdy Cię nie podrobi, nie ma szans! Poczwarka przeobraziła się w pięknego motyla. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarze i witam pięknie nowych gości:Ilookę, Lietdeco i Violcię11.
OdpowiedzUsuńViolciu, pewnie to za sprawą i Twoich życzeń miałam dzisiaj wyjątkowo miły dzień. Kiedy przez kraj podobno jakieś nawałnice przechodziły, u nas na Kaszubach pięknie i słonecznie. Niedzielę spędziłam na wsi ładując akumulatory ciszą, sielskimi widokami i zapachem tataraku... :)
Ale śliczności!!!
OdpowiedzUsuńFantastyczny pomysł!
Jakież to urocze!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!