wtorek, 29 czerwca 2010

Ostatni dzwonek ... bynajmniej nie szkolny

...chyba to rzeczywiście ostatni dzwonek na zrealizowanie mojego projektu sprzed trzech lat, kiedy to z okazji Dnia Dziecka zdekupażowałam mojej Kasi ikeowski regał 


... a tak wyglądał przed liftingiem


 Postanowiłam wtedy, niejakoby do kompletu uszyć narzutę na łóżko córci. Wymyśliłam sobie, ze będzie to patchwork z aplikacjami w stylu obrazków, które wykorzystałam do ozdobienia ikeowskich pojemników. Pomysł wydawał się przedni i chciałam go jak najszybciej zrealizować. Zaczęłam odwiedzać "ciuchownie" w poszukiwaniu odpowiednich tkanin. Szmateczek przybywało, a ja wciąż zaprzątnięta byłam innymi robótkami. Co jakiś czas obiecywałam sobie, że muszę się w końcu zabrać za ten patchwork ... ale na obiecywankach się kończyło ...
Wyjeżdżając dwa miesiące temu do Jantara na rehabilitację zastanawiałam się co mam ze sobą zabrać  do dłubania. Zwykle zabieram jakiś haft krzyżykowy. Niestety od roku nie wyszywam. Moje oczęta odmówiły mi posłuszeństwa i najwyraźniej domagają się wspomagaczy. Nie cierpię okularów, więc ociągam się jak mogę z wizytą u okulisty. Jakoś mi zawsze nie po drodze ;)
Wyszywanek więc nie mogłam spakować na wyjazd. Przeleciało mi przez głowę szydełko. Pomysł wydawał się idealny. Mogłabym w końcu zabrać się za wymarzony pled z szydełkowych kwadracików. Niestety, nie miałam w domu interesujących mnie kolorów włóczek, a że zawsze niepoprawnie pakuję się na ostatnią chwilę, to i czasu nie było na zakupy. No i kicha! Już wyglądało na to, że trzy tygodnie będę musiała błogo leniuchować, kiedy zaświtała mi myśl, że może w końcu zabiorę się za ten nieszczęsny patchwork. Teraz albo nigdy.
To naprawdę ostatni dzwonek, żeby Kasia zaakceptowała w swoim pokoju takie infantylne dekoracje. Moje najmłodsze dziecię  dorośleje w zastraszającym tempie. Ech,ten czas naprawdę zbyt szybko biegnie :(
Zapakowałam więc ochoczo dwie dodatkowe torby wypełnione po brzegi szmatkami we wszystkie możliwe desenie i pojechałam z postanowieniem, że wrócę z ukończonym pachworkiem jako prezentem na tegoroczny Dzień Dziecka.
Plany były bardzo ambitne,ale życie poszło troszkę innymi drogami i pomimo, że dziubałam kolejne aplikacje niemalże w każdej wolnej chwili, nie udało mi się ich połączyć w jedną całość.



Nie dość, że wróciłam do domu bez gotowej narzuty, to jeszcze zupełnie bez chęci i sił na jej ukończenie. ...cóż, i tak czasem bywa.
... ale dosyć tego lenistwa. Postanowiłam, że do czasu kiedy córcia bawi na  Odysowych wyspach, dokończę ten projekt. Mam nadzieję, że teraz w końcu mi się uda.
Niby wystarczy pozszywać te 18 kwadratów z naszytymi aplikacjami i gotowe, ale znając siebie długo będę dumała jak to zrobić. Już kilkanaście wersji odrzuciłam i kombinuję dalej ... a czas ucieka.
...chyba powinnam skończyć tą pisaninę i zabrać się do roboty.

Przesyłam więc Wam wszystkim serdeczne pozdrowienia i zaszywam się w swojej pracowni ... by uszyć w końcu ten nieszczęsny pachwork ;)

...i przepraszam za jakość zdjęć...

92 komentarze:

  1. ależ to piękne!czekamy na finał!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieważne kiedy skończysz, narzuta i tak będzie śliczna.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. PENELOPO JESTES NIESAMOWITA,NAWET NA REHABILITACJE ZAPAKAOWALAS DZIELNIE ROBOTE HO HO NIE MAŁA ::)))TAK PATRZE PO TYCH FOTAKACH I JEST TROCHE TEGO I NIE TAK HOOP.SLICZNE KAWALECZKI A JAK TO WSZYSTKO BEDZIE GOTOWE TO JAK Z BURDY HOLENDERSKIEJ.
    ZNAJAC CIEBIE JEST TO MOZLIWE ZE W NIEDLUGIM CZASIE ZOBACZYMY EFEKTY KONCOWE.::))
    TY NIE Z TYCH CO BEZCZYNNIE SIEDZA,W TWOIM PRZYPADKU KAZDA MINUTA SIE MARNUJE..
    PATCHWORK BEDZIE PIEKNY...JUZ TERAZ ROBI WRAZENIE.TRZYMAM KCIUKI.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne, piękne, piękne ......
    :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko!!!!Ty swoimi łapkami ręcznie zrobiłaś tyle pięknych aplikacji???Bo nie podejrzewam że zabrałaś maszynę?

    OdpowiedzUsuń
  6. O Mój Boże!
    Penelopo, jesteś po prostu nie-sa-mo-wi-ta!
    W IKEI nawet bym nie spojrzała w stronę tego regalu, a teraz... Cudownie wydelikatniał. A narzuta już teraz czaruje, tyle misternie wyciętych fragmentów, hafty, no cudo po prostu. Ależ się Kasia ucieszy jak wróci! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Narzuta zapowiada się rewelacyjnie. Trzymam kciuki,żeby udało Ci się dotrzymac terminu
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo wszystko podziwiam twoją determinację w robieniu tych wszystkich aplikacji. Poza tym, że są cudne to jeszcze wymagają czasu i cierpliwości, żeby je wykonać. Mnie brakuje przede wszystkim cierpliwości. Ja z góry odrzucam wszystko, co wymaga cierpliwości. Kiedyś dużo haftowałam, to prawda, ale chyba się już zestarzałam i wytrwałość i cierpliwość gdzieś się zapodziały. Mam serwetę, którą obiecałam sobie skończyć. Zaczęłam ją haftować .... no, będzie już ze 20 lat temu.....a kilka lat temu miałam taki zryw, żeby ja dokończyć ale to nie trwało długo i dalej sobie gdzieś leży. Pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma to jak kreatywna mama :-)
    Ja mam dokładnie tak samo, wiele pilnych rzeczy czeka do skończenia, niektóre pewnie się nawet nie doczekają... Taką piekną narzutę warto skończyć, efekt będzie niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz już wiem ,że efekt będzie powalający!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Toż to te kwadraciki to istne dzieła sztuki! Pięknie, juz się nie mogę doczekać efektu końcowego :))
    Wytrwałości! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. aaaaach....widzę zrealizowane moje marzenie! Uwielbiam ten motyw dziewczynek w kapturkach i zamierzam go umieścić na patchworku dla mojej małej, ale nie ma szans na taki powalający efekt, jak u Ciebie;( Przepiękne kwadraty, na skomentowanie gotowej narzuty z pewnością zabraknie mi słów;)

    OdpowiedzUsuń
  13. te aplikacje są cudne, i myślę że Twoja córka długo nie będzie się chciała tej narzuty pozbyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczękam mi opadał, jak zobaczyłam regalik. A twoje hafty, aplikacje są wyjątkowe. Napatrzeć się nie mogę:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mogę wyjść z podziwu odkąd zobaczyłam aplikacje. Tyle musiałas się napracować!
    Na pewno piękna wyjdzie z nich narzuta:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. O Jezusku... Ile tam dłubania! Jakie to cudo! Nie mam nawet pojęcia, jak się szyje takie piękne, lekko wypukłe wzory, ale podziwiam... Zdecydowanie powinnaś dokończyć to dzieło, będzie zapierać dech w piersiach, jestem pewna! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaczne od szafki, jej metamorfoza niezwykle urocza i udana, swietnie to wymyslilas.
    A narzuta zrobilas juz niewyobrazalnie dobra robote ja jestem pod ogromnym wrazeniem ilez to pracy. Zycze weny i szybkiego ukonczenia.
    Pozdrawiam slonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ważne jak te kwadraciki ze sobą pozszywasz, bo są tak urocze, że narzuta będzie śliczna. A regał jest stokroć lepszy niż w oryginale. Nie zastanawiałaś się nad projektowanie mebli dla ikei? :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Szykuje się cudna narzuta. Te aplikacje są boskie. Kiedy oglądałam regał zastanawiałam się jak można odzwierciedlić takie obrazki na narzucie. Już wiem i jestem pod ogromnym wrażeniem.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Droga Penelopo aplikacje są przecudne, fantastycznie skomponowane i nieziemsko dopieszczone. Boję się, że jak już skończysz dzieło to dostanę zawału z zazdrości :-))) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne te kwadraciki a ile dłubania przy szczegółach! Trzymam kciuki za szybkie ukończenie całości - na pewno będzie zachwycająca. Rewelacyjna kolorystyka!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochane, dodajecie mi skrzydeł (do moich wątłych ramion ;))
    Pracy mam za sobą co niemiara. Cóż, już taki ze mnie drań, że wymyślam sobie wciąz nowe karkołomne zadania.
    * Jaguś - uśmiejesz się może, ale wyobraź sobie, że maszynę też zabrałam, bo w swej naiwności myslałam, że zdążę wykorzystać ją do zszycia kwadratów w całość. Oczywiście maszyny nie ruszyłam :)) tylko śmigałam od rana do nocy ( a czasem i na zabiegach) igiełką ręcznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudne aplikacje! Narzuta będzie śliczna!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Po prostu mowę mi odjęło i nie bardzo wiem co napisać, a to nie zdarza się często :D Te aplikacje to jakaś magia, prawda? Głowa boli od samego myślenia ile tam miałaś "dłubania" ;))) Dopinguję więc do zszycia tego wszystkiego w jedną całość, bo wtedy będę mogła tu przychodzić i wzdychać sobie do woli :))) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  25. I Ty chwalisz moje nędzne wypociny? Nie, no, bez jaj:) Twoje aplikacje są absolutnie fantastyczne!!!! Piękne i tyle detali na nich, no cudne po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  26. Myszko jestem po ogromnym wrażeniem Twojego dzieła.Patchwork jest fantastyczny i to ręcznie wykonany-jesteś niesamowita. Myszko kochana a możesz napisać jak robi się takie cuda albo gdzie szukać informacji na ten temat.
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczne są. No po prostu przecudne!!!
    Nie ma to jak mieć złote, ba! PLATYNOWE ręce!
    Pozdrawiam cieplutko i... marsz do okulisty:):)
    Buźki

    OdpowiedzUsuń
  28. ogo, regał wygląda teraz o niebo lepiej! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja to widziałam na własne oczy -regalik niesamowity, ale te "kawałeczki" patchworka ...to istne dzieło sztuki. Tak misternych aplikacji moje oko jeszcze nie widziało i wszystko własnymi paluszkami ! Myszo, jesteś niesamowita! A wiekiem Kasi się nie przejmuj. Myślę, że taką niespodziankę od swojej mamy chciałaby nawet już bardzo dorosła córka :)
    Pozdrawiam cię cieplutko !

    OdpowiedzUsuń
  30. O matko z córkami ( i synem też ) - masz talenta Kobieto.
    Cudna będzie narzuta i jak Kasia jej nie będzie chciała, to ja pierwsza ją zamawiam- pamiętaj :)

    Pozdrawiam serdecznie i czekam na finał z wielką niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Podziwiam te wszystkie drobne detale na aplikacjach i nie moge uwierzyc,że to samemu tak mozna...dziewczynka z gąską czy z torebką jak dla mnie super.Już teraz widać,że efekt będzie super.Jesli córce się nie spodoba to ja bardzo chętnie przygarnę:)Poza tym ilekroć odwiedzam Twoja stronke nie mogę się napatrzyc na twoje najmłodsze potomstwo, śliczna dziewczynka i bardzo podobna do mamy:)PS.decoupażowa półka też szalenie mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie napiszę nic odkrywczego, bo wszyscy to zauważyli, że aplikacje są przeurocze, przecudne, pomysłowe, niezwyle starannie wyszyte. Już nie wspomnę o tych kwiatuszkach, które to są misternie wyhaftowane w koszyczku dziewuszki ... Piękne!
    Pozdrawiam i życzę zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  33. Penelopuś, aleś Ty niesamowita...!!! Ja na tej rehabilitacji to po drugiej stronie....i nigdy bym nie przypuszczała, że można po zabiegach tak działać...
    Półeczka skrzyneczka piękna:)
    Mnóstwo energii na wykończenie dzieła Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Aplikacje fantastyczne!Narzuta będzie przepiękna!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Patchworkowa narzuta cudnie się zapowiada! :)
    Jej , brak mi słów, żeby banałem nie strzelić... ;) Urocze, wysmakowane,genialnie wykonane kwadraciki! :) Każdy z osobna żyje! :) Brawo Kochana - jesteś niesamowita! :)
    Ps. ostatnio zakochuję się w patchworku... hmmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Penelopo!!! czy Ty aby na pewno jesteś realna???
    bo wygląda mi na to, że u ramion powinnaś mieć skrzydła, złote rączki i jakiś super motorek by osiągać prędkość światła :D Jednym słowem jesteś niezwykła a ja wpadam w kompleksy...po same uszy trudno! A z okularami nie zwlekaj ładnemu we wszystkim ładnie,tak mówiła moja babcia :)))
    Pozdrawiam cieplutko:DDD

    OdpowiedzUsuń
  37. Pekelopo chylę czoła przed Tobą. Reszta jest milczeniem!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Mysza, wszystko czego tkniesz jest zawsze na najwyższym poziomie!!! Półeczki już miałam okazję podziwiać na Kaiem, na pewno nie znudziły się jeszcze Kasi, chociaż już mała kobietka z niej:)
    Aplikacjami normalnie rzuciłaś mnie na kolana, od dawna również przymierzam się do zrobienia drugiego quilta, właśnie z aplikacjami. Chyba mój dorobek patchworkowy skończy się na tym jednym, bo ciągle coś mi "przeszkadza" w realizacji zamysłu;)))

    OdpowiedzUsuń
  39. Narzuta będzie niesamowita, te aplikacje są po prostu mistrzowskie, dopracowane w każdym szczególe! Koniecznie musisz ją dokończyć i pokazać!

    OdpowiedzUsuń
  40. To będzie cudna narzuta. Oglądając aplikacje przypomniałam sobie,że moje dzieci miały w pokoju aplikacje takie w ramkach. Córka miała dziewczynkę z koszem kwiatów a syn chłopca z grabkami.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie mogę się doczekać efektu końcowego. To co pokazałaś brzmi jak pierwsze akordy raju.

    OdpowiedzUsuń
  42. jejku przepiękne są te aplikacje, i jakie skomplikowane a piszesz o nich jakby były od tak proste jak konstrukcja cepa. Czekam z niecierpliwością na finał :) Wysyłam dopingujące fluidy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. prawdziwe arcydzieło!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Słów mi brakuje żeby zachwyt wyrazić ...te aplikacje są prześliczne i cała narzuta będzie niczym dzieło sztuki ... Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  45. Aleś się naśmigała tą igiełką!!! w głowie mi się nie mieści, że to wszystko ręczna robota. CUDO, REWELACJA i ...po prostu ARCYDZIEŁO.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękne te kawałki :) obojętnie jak pozszywasz będzie cudownie wyglądało. Gratuluję wyobraźni :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jestes wielka. Przepiekny pachtwork!!! Co za motywy i jakie misterne wykonanie. Widac w nim miloosc do szczegolow. Nawet jw kawalkach podoba mi sie ogromnie Twoj pled. Nigdy nie umialabym czegos takiego zrobic. Pozdrawiam serdecznie. Bede teraz czekac na calosc

    OdpowiedzUsuń
  48. Coś niesamowicie pięknego już powstało. Tyle pięknych aplikacji. Jestem pełna podziwu.
    Regalik ikeowski - wiele osób by nie uwierzyło, ze takie cudo można stworzyć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Penelopo! Normalnie mowę mi odjęło! I ten regał cudownie zmieniony i ta narzuta (co z tego, że nie skończona??)...

    Aha! Idź do okulisty! Pisałam o tym niedawno w poście "Starość?" ;-) WARTO!! Inne życie zaczęłam :-D

    OdpowiedzUsuń
  50. Moze ja jestem jakas dziwna, ale mimo ze dorosla juz jestem od daaaawna, zaakceptowalabym bardzo chetnie taka narzute na lozku. Piekne aplikacje, musialy Cie kosztowac duzo pracy i wytezania wzroku...Moze jednak dasz oczom odpoczac i wybierzesz sie po okulary hm? Szkoda zeby sie jeszcze bardziej zepsul :-(
    sciskam i pozdrawiam z Italii
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  51. o kurcze! Piękny regał i jeszcze piękniejszy początek pledu!
    Łatwiej byłoby chyba gdyby Jantar przyjechał do Ciebie hahaha...jak doczytałam, że nawet maszynę taszczyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Witaj,Kochana,widzę,że wracasz do formy,co mnie ogromnie cieszy i z serca życzę Ci zdrowia i dobrego samopoczucia.
    Tak sobie myslę,że Twoja Kaśka to ma fajną Mamę :-) Narzuta zapowiada się niesamowicie-chłopek z wiaderkiem,dziewczynka z gąską,panienka z torebką z kwiatkami i ta z bordowym woreczkiem po prostu powaliły mnie na kolana.Mocno trzymam kciuki za finał-znając ciebie wiem,że do powrotu Kasi na bank skończysz :-) Pozdrawiam Cię pięknie i ślę ukłony dla Pana Odysa ;-) , Maja

    OdpowiedzUsuń
  53. Przepiękne aplikacje, podziwiam Cię Penelopo za cierpliwość, za pomysł. Myślę, że córcia będzie zachwycona Twoją pracą tak jak my wszystkie. Prawdą jest to co piszesz, czas biegnie zbyt szybko i ciągle jest go za mało - mnie to bardzo smuci choć nigdy nie ucieka mi przez palce. Pozdrawiam Cię słonecznie, ewa

    OdpowiedzUsuń
  54. Penelopo,jestem pod WIELKIM wrażeniem !!!!
    Twoje złote rączki znów stworzyły cudo.
    Wspaniała narzuta, Kasia na pewno będzie prze szczęśliwa:)
    Zdrówka Ci życzę i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  55. może mój głos utonie, jako jeden z wielu, ale mowę mi z wrażenia odebrało, dobrze,że tutaj gada się palcami !
    w ciągu 3 tygodni takie cuda? Chętnie bym przy Tobie siedziała i patrzyła jak szyjesz !
    szacunek...

    OdpowiedzUsuń
  56. To będzie piękna narzuta! ileż pracy już w nią włożyłas! te aplikacje są niesamowite!! cudne! Z niecierpliwością czekam na efekt końcowy :)
    Powodzenia i pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  57. O mato z córką !!! Ze mnie stara baba jest ale za taką narzutę dałabym się pokroić.Penelopo jesteś po prostu niemożliwa:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i zrealizowania planów życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  58. Mysza jaesteś niesamowita we wszystkim czego się tkniesz, narzuta będzie cudna i nagapić się nie mogę na wszystkie detale każdego kwadracika, piękne.

    OdpowiedzUsuń
  59. cudowności zrobiłaś! bardzo mi się podoba decoupage i każdy kwadracik narzuty :)
    Pozdr An

    OdpowiedzUsuń
  60. Ożesz w mordę... O.o Penelopo khmm, ze też Ci się chciało ;) :P wiem wiem jednym to się chce, drugim tamto ;) jestem pełna podziwu dla Twoich robótek, ileż w tym serca i roboty! :) Wysyłam pozytywne fluidy byś ją ukończyła jak najszybciej! Torba z poprzedniego postu jest prześliczna!!! te turkusowe kwiatki!
    Przykro mi, że z Twoim zdrowiem od tylu lat jest cos nie tak :/ życie, życie... takze zyczę tego ZDROWIA i żeby Cię n ic nie nękało! Wracaj do blogowania, bo się stęskniłam! Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Piekne i jeszcze raz piekne.Podziwiam je juz ktorys raz.Jestes mistrzynia.Pozdrawiam Cie cieplutko i zycze szybkiego powrotu do formy.

    OdpowiedzUsuń
  62. Penelopo jesteś wielka !!! Zanim odzyskałam władzę w kończynach minęła dłuuuuga chwila . Po prostu skamieniałam z zachwytu. Coś pięknego ,podziwiam perfekcję wykonania ,dla mnie nieosiągalną. Koniecznie musisz narzutę jak najszybciej skończyć ,pewnikiem jak ją już zobaczę w całości ,padnę trupem ,ale co mi tam , dla takiego cuda warto!.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  63. Penelopo Kochana!
    Cieszę się, że po długiej nieobecności blogowej znowu jesteś z nami. Niech wszystkie choróbska idą precz! Tego Ci życzę z całego serca.
    Szafeczka jest przecudna. Pamiętam kiedy prezentowałaś ją po raz pierwszy- zachwyt mój nadal trwa. A to, co wyprawiasz z aplikacjami na narzutę, to przechodzi już ludzkie pojęcie :) To jest jakiś kosmos, że się tak sloganowo wyrażę. Uwielbiam Twoje kursy, więc liczę, że kiedyś pojawi się taki z serii: "Jak wykonać śliczną aplikację". Pozdrawiam serdecznie i pozostaję w zachwycie.

    OdpowiedzUsuń
  64. Pamiętam ten regał ze zdjęcia, takie piękne prace pozostają w pamięci. Natomiast to co szyjesz , to już dla mnie fantastyka , nieosiągalna rzecz pod słońcem :)pięknie to będzie wyglądało razem w komplecie. Gratuluję pomysłu .

    OdpowiedzUsuń
  65. Czytam sobie i czytam Twojego bloga, i co następny post to odkrywam nowe cuda.Już sama nie wiem co mam pisać , gdyż słowa w tym wypadku to tylko marne dźwięki. Tu by się przydały fanfary!Dobrze że mam okulary na nosie, gdyż oczy me coraz szerzej otwarte ze zdumienia,że można być w tylu technikach doskonałą.Wszystkie Twoje prace bez wyjątku są niesamowite i bardzo mi się podobają. Te wszystkie pomysły, realizacje i efekty końcowe .... No nie ma na to słów. Uważam że jesteś DEBEŚCIAK!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  66. Cudne, cudne, cudne!!!
    A całość zapowiada się rewelacyjnie.
    Czytając kolejne wpisy czasami się zastanawiam, czy Twoje dzieci w pełni doceniają skarb, jakim jesteś?
    Życzę udanego wygnania wszelkiego choróbska.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie macie pojęcia jaką przyjemność sprawiły mi te wszystkie komentarze. Są dla mnie niezwykle budujące. Nie przypuszczałam, że ta moja dłubanina zostanie doceniona aż w takim stopniu. Czuję się teraz rozpieszczona troszeczkę ;) ale jednocześnie dostałam kopa do skończenia tego projektu.
    Dziękuję Wam pięknie :)
    Ta technika nie jest wbrew pozoru trudna. Jak tylko miną wakacje (bo chyba nie uda mi się wcześniej) to zamieszczę kursik szycia takich aplikacji i kto wie, może nie jedna narzuta taka wyjdzie spod Waszych rąk :)

    * Beata z zapiecka- jestem jak najbardziej realna i nawet nikt nie musi mnie szczypać, bo ostatnio namolnie towarzyszący mi ból upewnia mnie, że jak najbardziej żyję w świecie realnym i do bólu (!) jestem prawdziwa.
    Co do przysłowia z okularami, to ja najwyraźniej jestem wyjątkiem, choć to nie podstawowy powód mojej niechęci. Po prostu okropnie mi przeszkadzają, że normalnie furii dostaję ;//

    *ewelajna - ja nie tylko po zabiegach, ale i w trakcie niektórych szyłam zawzięcie;) np. leżąc w polu magnetycznym, lub podłączona do interdynu :D

    * anya.es - nie opieraj się kochana... zdradzę Ci,że pachwork też wciąga ;)

    *krysia_m - obrazki z aplikacjami, a jakże też są na liście moich planów (która pęka w szwach)

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  68. O rajuśku!!!! jakie cudowne aplikacje. Koniecznie musisz je skończyc bo szkoda, żeby sobie leżały i nie spełniały swojego przeznaczonego zadania. Tyle pracy już za Tobą że raz, dwa skończysz resztę, (Nie masz wyjścia, pewnie będziemy się upominały o efekt końcowy)
    Regał po liftingu dużo lepiej się prezentuje że teraz już tylko narzuty mu brakuje:)))
    POzdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  69. Regał super, a narzuta boska. Czekam z niecierpliwością na efekt końcowy.
    Zaglądam do Ciebie regularnie, choć po cichu i nie wiem dlaczego. Nie miałam chyba za dużo śmiałości :)
    Ale dzisiaj postanowiłam zaprosić na moje pierwsze cadny z aniołem i zapachem lawendy...
    http://ikt-zycieinspiracja.blogspot.com/2010/07/candy-z-anioem-i-zapachem-lawendy.html mam nadzieję, że się spodoba :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  70. Ależ kobieto się nadziergałaś!!!takie toto malutkie,takie precyzyjne i na dodatek takie piękne,powalające!!!

    OdpowiedzUsuń
  71. I znowu czuję się ......największym leniem świata .Mocno Cię ściskam kochana i podziwiam nieustannie.

    OdpowiedzUsuń
  72. Od jakiegoś czasu obserwuję Twoje talenty, i za każdym razem zaskakujesz mnie.Toż to szok !!!!! Takie pokłady cierpliwości i pietyzmu. Artyzm w każdym calu , a do tego Ty, jako ciekawa osobowość.Lubię Cię odwiedzać.Co do zdrowia, to łączy nas jego brak.Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  73. Penelopo jesteś WYJĄTKOWA!!!
    Projekt narzuty i jej wykonanie...brak mi słów...
    Masz niezwykły talent!!!
    Trzymam kciuki za chęci na dokończenie tego CUDA!!!
    I oczywiście czekam z niecierpliwością na efekt końcowy :o)
    Pozdrawiam i uściski zasyłam

    OdpowiedzUsuń
  74. Przepraszam za kolokwializm, ale szczęka mi opadła! Szok! Wszystko takie staranne, przemyślane i urocze. Każdy kawałek patchworku dopełnia się z pozostałymi! Jestem ciekawa efektu końcowego :)
    Decoupage na regale uroczy!
    Jesteś niesamowicie dokładna! ;)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  75. Prześliczne!!! Obie z córeczką zakwitamy przed komputerem, oglądając Twoje prace. Regał i kwadraciki musiały być bardzo pracochłonne... Gratuluje cierpliwości :) I już czekam na zdjęcia gotowej narzuty!

    OdpowiedzUsuń
  76. Przesliczne. I jakia misterna robota, nie moge sie napatrzec. Podziwiam twoj talent. Czekam na final.

    OdpowiedzUsuń
  77. Prześliczne, zaraziłaś mnie i ja tez tak chcę Po pierwsze mam pytanie skąd takie obrazki? Czy to Twój pomysł. Jeżeli tak czy podzielisz się nimi. Po drugie już czekam na kurs- obiecałaś!!!. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  78. To będzie najpiękniejsza narzuta na świecie!!!
    Tyle pracy. Najgorsze masz już za sobą. Jakby mnie tyle zostało do zrobienia, to nie odeszłabym od maszyny na krok, bo uwielbiam kończenie pracy. Niecierpliwie czekam na końcowy efekt. Już teraz jednak GRATULUJĘ :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Pierwszy raz tu zajrzałam do ciebie Penelopo i nie chciałam wychodzic bez skierowania do ciebie słów uznania za rękodzieło.Dawno temu też szyłam, wyszywałam i rozczuliłam się patrząc na uszyte przez ciebie aplikacje.Teraz wróciłam do dziergania firan- cwiczę cierpliwoś, którą przez lata gdzieś zgubiłam.Pochwalę się szdełkową dłubaniną wkrotce na swoim blogu. Pozdrawiam z Italii. Bozena

    OdpowiedzUsuń
  80. BOŻE!!! Mistrzostwo świata po prostu!!! Masz niesamowity talent, dozo samozaparcia i pełno odjazdowych pomysłów!

    OdpowiedzUsuń
  81. Droga Penelopo, co dzien tu zagladam, aby sie nasycic Twoim pisaniem. Dlugo juz milczysz ,wiec rzucilam okiem na starsze pisanka i jakos tak spodobala mi sie makrama , ale za nic nie moge znlezc inf. jak sie to robi, moze masz jakis pomocny adres? Z gory dziekuje! Pa- Ag

    OdpowiedzUsuń
  82. Witaj! Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga, poczytałam, powzdychałam... i czekam z niecierpliwością na skończenie narzutki :) Pozdrawiam cieplutko i zapraszam od czasu do czasu do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  83. to będzie piękny patchwork :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Witaj ;) Trafiłam tu przypadkiem ale tak mnie zainspirowałaś że może sama coś małego spróbuje... Przepięknie to robisz ;) nigdy nic tak słodkiego nie widziałam ;) pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  85. * -Pracownia filcer -...no to przyłóż piątkę :/
    * -Krysia -Tworząc obrazki inspirowałam się fotkami (różnej jakośći; wiele było dużo gorszej jakości, niż pokazałam swoje) z netu, Powiększałam je do potrzebnych wymiarów. Tak więc możesz spokojnie wykorzystać moje fotki a i tak będziesz miała ułatwione zadanie. Kursik ręcznego szycia aplikacji jak obiecałam zamieszczę... jak tylko "stanę na nogi"
    * BB-Italia -nie zwlekaj i pochwal się szybciutko
    * agnicy - jeśli chodzi o makramy, to z pewnością można nabyć w empiku książki z instrukcją węzłów makramowych. W necie też można znaleźć trochę informacji na ten temat, chociażby tu
    http://makrama.republika.pl/wezly.htm

    * -Agnieszka (anonimowa) -cieszę się bardzo, że Ciebie zainspirowałam. Między innymi po to prowadzę tego bloga

    Dziękuję raz jeszcze za tyle miłych komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
  86. Droga Penelopo!
    Jestem pełna podziwu dla Twojego talentu!
    Brak mi słów...by opisać jak wielce podbiłaś moje serce Swoimi pracami!
    Regał, który dostał nową "szatę" wygląda wspaniale!
    Ale narzuta?
    -Nie ma sobie równych!
    Jest piękna i wyjątkowa.
    Życzę zatem dużo sił, ochoty do pracy i czasu, byś mogła spokojnie ją dokończyć.
    Kasia będzie szczęśliwa, otrzymawszy tak nietuzinkowy prezent!
    Ogromnie mocna ściskam i pozdrawiam!
    -Marlena

    OdpowiedzUsuń
  87. Piękna szafa ja dopiero zaczynam z decoupage i wciąga niesamowicie... Twoje dziela są wspaniałe. Mam sosnowe meble w pokoju córki i patrząc na Twoje wybielanie wiem już co bym chciała zrobić, ale boję się zacząć że. Nie podałam... Chyba muszę do tego dorosnąć... ;). Gdzie kupiłaś te dziewczynki do decoupageowego regału, bo moja 4-latka jest nimi zachwycona? Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Asiu,
      miło mi, że spodobał Ci się regał w moim wykonaniu. Przyznaję, było z nim trochę roboty, ale jak to się mawia, dla chcącego nie ma nic trudnego ;)
      Małymi kroczkami dojdziesz do perfekcji.
      Motywy dziewczynek, które użyłam do regału można znaleźć w necie.

      Usuń
  88. piękna sprawa i pracochłonna gratuluje cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Tymczasem pledzik czeka na ... wnuczkę. Kasi się znudził ;)

      Usuń