piątek, 12 lutego 2010

Gęsia misja...

Dzisiaj znowu ktoś tam na górze chyba rozpruł pierzynkę, bo biały puchowy spadł śnieg...
Z miną marsową chwyciłam za łopatę i wzdychając do wiosny wpadłam na takowy planik.
Wyślę posłów do tej męczącej białej pani. Może da się ubłagać i pójdzie sobie gdzie raki zimują.
Z misją wysłałam śnieżnobiałe moje gęsi licząc, że już ich barwa zjedna  zlodowaciałe serce Królowej Śniegu.  A żeby rozmowy odbywały się na odpowiednio wysokim szczeblu, oddelegowałam gęsi królewskie ze świtą do zadań specjalnych. Nie mogło być inaczej ;)


Czeka je długa droga przez zamiecie, zawieje... ale świadome wagi swojego posłannictwa nie próbowały nawet się wykręcać. Wręcz przeciwnie, przyjęły tą misję z wielkim zaszczytem. W zamian zyskały immunitet, który uchroni je przed marnym "końcem". Nie rozstaną się nigdy ze swoimi piórami!
Nikt nie wypcha nimi żadnej poduszki, ani pierzyny....  Nie wyobrażacie sobie jak pokrzepiająca jest dla nich ta pewność.
A jak skuteczne się okażą? -zobaczymy.


Przed wyruszeniem w drogę odbyły naradę ...


Pożegnały swoich ukochanych. Czasem łzy są naprawdę ciężkie...kiedy znowu się zobaczą?...


W samotności kontemplowały...


Pójdą z pokojowymi zamiarami. Przekonają tą lodowatą, że ludzie zachwycają się nią nieustannie, bo jest piękna i urzekająca. Ale jeśli chce pozostać taką w ludzkiej świadomości, to musi tymczasem odejść.  Bo nic nie może przecież wiecznie trwać! Ludzie się nią znudzą i nie będą tęsknić... nie będą doceniać jej uroków. No przecież nie można być tak namolnym ;)  Wszak to niedyplomatyczne zachowanie nie przystoi królewskim istotom ...trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym...
(w dowolnym tłumaczeniu: ...no idź sobie, idź Ty wredna!...)

...a tymczasem my, żeby nie być gołosłownym, pozachwycajmy się Jej urokami...


...przegięłam???? ...a co tam, na koniec jeszcze akcencik prywaty ;)
Zobaczcie jak mój Odys przekomarza się z Zimą :)))

...i powiem Wam w zaufaniu, że takich facetów uwielbiam!  Z charakterem , fantazją i ...o wielkim sercu :))

...a tymczasem tęsknota mnie zżera :((

76 komentarzy:

  1. "Szły gąski gęsiego, do lasu gęstego, po drodze gęgały....." reszta chyba znajoma :)
    A zdjęcia przepiękne, tutaj naprawdę nie będziesz gołosłowna, bo taką zimę to tylko podziwiać można, zresztą przyznam się że zawsze byłam jej wielbicielką (jako góralka - mam to chyba we krwi), naturalnie mam na myśli taką zimę jak ta; białą, śnieżną i mroźną :)
    W nagrodę za naszą cierpliwość będziemy mieli z pewnością wspaniałą wiosnę, czego Tobie i sobie życzę.
    Takie fantastyczne gąski spełnią dobrze swoje poselstwo, bo każdy chyba ich urokowi ulegnie - nawet zima...
    Odysowi należy się medal za odwagę i chart ciała i ducha brrrrrrr....

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne te gęsi Twoje i zima piękna jest a Odysa podziwiam i chylę przed nim czoła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :)Wspaniałe stadko.Potrafisz zadbać o każdy szczegół...te korony,kokardki ..ech :-)
    Na zimę to już nie mogę patrzeć mimo ,że piękna i biała:)Na widok Odysa w "przerębli" też mi ciarki przeszły...brrr podziwiam!
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mysza gąski na śniegu wyglądają jak marzenie.cudne stadko.
    zima ma swoje piękno , ale wczoraj tak "walił śnieg" ,że ledwo wróciłam do domu, takie zaspy były.
    Odys to super men

    OdpowiedzUsuń
  5. Odys w przeręblu to jest dopiero czad ;) bardzo pięknie zima przyozdobiła słupy pod molo, prawdziwy majstersztyk, podobnie jak Twoje gąski :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Gąski są cudne ! I wiem co znaczy tęsknota ! Mój "marynarz" po 11 latach wędrowania od marca będzie w domu !

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjnie to stado gęsi wygląda!
    Opowieść przeczytałam od poczatku do końca.A z twoim Odysem to żadna zima nie straszna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gąski z pewnością dotrą do Zimy, maszeruję że hej :) Cudne są!

    I Zima cudna, choć długa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. 08:33 Z KUBKIEM KAWY LUKAM W KOMPUTER CLICK MYSZKĄ DO CIEBIE.BUZIA MI SIE SMIEJE....MYSLE ALE ,NIESAMOWITA TA PENELOPA...GASECZKI PRZEPIEKNE POMYSŁOWE....I TE UROKI ZIMY U CIEBIE NAD MORZEM.WZDYCHAM NAWET DO TAKICH WIDOKOW....MORZE MORZE KOCHANE NASZE MOJE I MEZA UKOCHANE..KAZDE POD KAZDA POSTACIA ...POKAZE PO POŁUDNIU MEZOWI BO MU SIE MARZY WEKEND...ZIMOWY MORZOWY ::))DZIEKUJE PENELOPO...WSZYSTKO MI SIE PODOBA...U CIEBIE...ODYS TWOJ WOW...BRRRR

    OdpowiedzUsuń
  10. GĘSIEJ skórki dostałam....

    OdpowiedzUsuń
  11. Gąski mnie rozczuliły, a zdjęcia zimy i Odysa powaliły!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gąski przecudowne!Opowieść bardzo , ale to bardzo mnie rozmarzyła. Odys facet na całego:)
    Pozdrawiam i dziękuje , że mnie odwiedzasz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki za powodzenie misji!!! Oby dzielne gęsie plemię wróciło "z tarczą"! :)
    Zimowe fotki przecudne! Odys? hmmmm... Powiem tylko , że pomimo "zimowego tematu przewodniego" niesamowite ciepełko od Was bije! :) Pozrawiam , oby do wiosny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Penelopo, miałam zacząć od zachwytów nad gęsim królewskim stadem. Nie dość że piękne, to jeszcze odważne. Taka misja, to niemalże IMPOSSIBLE. Doszłam jednak do końca opowieści i widzę, że gąski to nic. Odys w przeręblu to dopiero COŚ. Pomijam, że mam na sam widok gęsią ( ha, ha, ha) skórkę, ale podziwiam! To może Jego w tych kąpielówkach i z siekierką wysłać do zimy?

    OdpowiedzUsuń
  15. Penelopo, zdjęcia z gąskami przezabawne.Bardzo mnie rozbawiły, za co dziękuję.
    Pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mysza szalejesz:) oj szalejesz z tymi maskotkami, piękne i gęsi i króliki i misie i Odys, HEHEHE

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne te gęsi :) A uroki zimy faktycznie - momo że królowa daje już popalić - są urocze i przepiękne :)
    A Odysa podziwiam za gorące serce, żeby w taką pogodę wejść do wody. Szacun :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękną misję przygotowałaś. Oby gąski szybciutko do zimy doszły i swym gęganiem zimę przekonały. Zdjęcia zamarzniętych słupów molo w Orłowie fantastyczne, też ostatnio zachwycałam się nimi spacerując brzegiem zamarzniętego morza.
    Podziwiam Twojego Odysa, ja bym do takiej zimnej wody nie weszła.

    OdpowiedzUsuń
  19. Naprodukowałaś piękne stadko, szczególnie podobają mi się te z koronami! Boskie są!!!
    A Twój Odys to tak jak mój R...lubi sie zabawić w morsa ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Dech zapiera ! Zazdroszczę Ci wielu rzeczy (w pozytywnym znaczeniu), ale chyba najbardziej w życiu udał Ci się Odys !!Pozdrawiam - Alina

    OdpowiedzUsuń
  21. Odys powala na kolana! ;)

    i mam nadzieję, że takim pięknym królewskim gęsiom uda się misja dyplomatyczna...

    cudne zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. stadko gasek superasne i ta wedrowka z misja tez niezla:)ciekawe czy przez Anglie beda szly :))
    A Odys to Goracy mezczyzna jesli lodowata woda mu niestraszna,brrrr

    OdpowiedzUsuń
  23. "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.." - pokonanym siekierą Odysa:)

    A tak btw mam nadzieję, że gąski jeszcze w drodze, bo póki co pada:( (któraś z nich mogłaby się podłożyć jako "ofiara" na przebłaganie zimi:D)

    Pozdrawiam z niedaleka:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Haha, boski pomysł:) Gąski wyszły cudne! Mam nadzieję, że ich misja zakończy się powodzeniem i szybko zawita do nas wiosna. oby tylko po drodze w jakiejś zaspie nie utknęły;)

    OdpowiedzUsuń
  25. REWELACJA! Uwielbiam Cię za to dopracowanie każdego szczegółu!!! A ten pUch to nie gęsi? przy takim stadzie? ;)
    Ciekawa jestem jak po takiej kąpieli wyglądA odmarzanie...?
    i proszę duuuużo tworzyć to czas szybciej minie :) i Tobie i mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miło mi niezmiernie i ciepło się zrobiło dzięki Waszym komentarzom.Pięknie dziękuję.
    * MariaPar -ale Ci zazdroszczę!
    * Gosiulaart -tak to prawda, z Odysem zima nie straszna... pod warunkiem, że jest na wyciągnięcie dłoni :(
    * anya.es -dzięki za wyjątkowe Twoje ciepłe słowa :))
    * Mira -dobry pomysł podsunęłaś i z pewnością Odys podjąłby się takiej misji ...tymczasem On,cwaniak jeden ;)w okolicach równika teraz pławi się w słoneczku ...i to beze mnie!!!! wrrrr....
    * Jadwiszka -chyba zacytuję Twój komplement Odysowi. Żeby tylko mu się nie przewróciło w głowie hehehe
    *Wichrowa -wygląda na to, że Ty, podobnie jak ja nie przyłączasz się do takiej zabawy. A pozdrów swojego Morsa ;)
    * Alina -...a żebyś wiedziała! :)))
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie z niepokojem obserwując opadający wciąż śnieg...

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne zdjęcia i opowieść Penelopo a gąski ... mam to szczęście , że mnie takim niezwykle uroczym stworzeniem obdarowałaś a Odys ..prawdziwy wilk morski i rycerz jednej osobie ..ach gdzie ci mężczyzni :))) Pozdrawiam Cie gorąco

    OdpowiedzUsuń
  28. trzymam kciuki, żeby gąskom misja się powiodła :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Podziwiam. Starałam się też zrobić podobne no ale mi raczej kaczki wyszły niż gąski hahaha. Bez porównania. W Twoich jestem zakochana...moje podobają mi się :) Niedługo je pokarzę na http://gosi-pragnienia.blog.onet.pl/

    A Odys? Przez Odysa mam gęsią skórką na każdym milimetrze ciała. Mam nadzieję, że nie przymarzł zbytnio :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. cudnie mi się czytało i oglądało Twój wpis, gąski są boskie, a te zdjęcia zimy zachwycające. Ostanie zdjęcia super, ciekawe po co ta dziura :)

    OdpowiedzUsuń
  31. :) :) :) :) Ależ kapitalny pomysł z gęsią misją. Nie ma siły, żeby nie poskutkowało, bo taka delegacja, że ho ho.
    Pozdrawiam cieplutko i wiosennie :)
    PS. "Gorący" chłopak Ci się trafił Penelopo, nie ma co :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam nadzieje, że misja królewskich gęsi powiedzie się:)... tymczasem znowu spadł śnieg i choć jest malowniczo, to już dość takich widoków mam!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. O rany! To jest prawdziwy mężczyzna!
    A gąski - świetny pomysł! I w ogóle pięknie Ci to wyszło. Wyglądają jakby faktycznie szły z misją ;-) Te zdjęcia są rozbrajające :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Myszko trochę mnie przestraszyłaś tą zimą jest piękna ale zimna(te molo na zdjęciu to Redłowo?).Ja powoli przygotowuję się do wiosny jest już pierwszy kwitnący krokus w moim ogródku.Obiecałam, że przywiozę Tobie wiosnę i nie zapomną.
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  35. Zapomniałam napisać o gąskach są przecudne prawdziwe królowe i Twoje mistrzowskie wykonanie. A te korony także uszyłaś?

    OdpowiedzUsuń
  36. Gąski są cudowne, mam nadzieję, że ich misja się powiedzie, bo zima, choć piękna, to jak dla mnie już stanowczo za długo trwa.
    Odys w przerębli brrr - od samego patrzenia zimno się robi, gorący facet z Niego :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękne zdjecia. Gąski z misją to wspaniały pomysł. Trzymam kciuki żeby im sie udało.
    A Odys....cóż mowę mi odjęło :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jesteś NIEMOŻLIWA!Cudne stadko.Trzymam kciuki za misję.Takiej delegacji ja bym się nie oparła.Dla Odysa jakby to mój syn powiedział WIELKI SZACUN.Jestem ciekawa jak długo się pluskał:)
    Mnie by wołami do takiej wody nie zaciągnęli:)
    Miłego weekendu:)))
    Daj znać co tam u Twojego stadka słychać.Właśnie widziałam jak przelatywało nad Lesznem:)))

    OdpowiedzUsuń
  39. brawa dla Odysa, w życiu nie odważyłabym się wejść do tak zimnej wody :) miejmy nadzieję, że gąski wyproszą u Pani Zimy lekkie odwilże.

    Pozdrawiam, Ola
    lolly.pop@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Muszę się najpierw Odysem pozachwycać!!!!Podziwiam go bardzo!!!!Ja bym W ŻYCIU nie wlazła do takiej zimnej wody!!!
    Penelopo gąski cudne ,piękne zdjęcia na sniegu i w ogóle fajna fotorelacja...
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  41. No to jeszcze ja :) - to będzie dłuugggii komentarz -jak sznur gęsi-posłanek, które właśnie wyruszyły.
    Gęsi są PRZEFANTASTYCZE!!! Penelopo, gdybym tylko umiała pięknie śpiewać, śpiewałabym tak głośno, byś usłyszała mój hymn chwalący Twoje niesamowite zdolności. Może powinnam jednak zaśpiewać,a nuż Zima się zlęknie :) Gąski wyglądają cudnie w plenerze. Gdyby nie te dzióbki, łapki i korony (skąd takie superowe wytrzasnęłaś?) byłyby rewelacyjne zakamuflowane. Pani Zima, słysząc chóralne gęganie dostałaby rozstroju nerwowego i może poszłaby po rozum do głowy, że pora złożyć broń. Ale na to jest czas. Myślę, że nie będzie konieczne wysyłanie kolejnych "negocjatorów".
    Alina pisze, że najbardziej w życiu udał Ci się Odys. A ja, budząc w sobie babską solidarność, powiem, że to Ty udałaś się Odysowi, z czego wniosek prosty - jesteście szczęśliwym małżeństwem i basta.
    Nie zabij mnie Penelopo, ale takie emocje swoimi prezentacjami wywołujesz, że muszę jeszcze.
    Ja rozumiem, że zdjęcia z Odysem w roli głównej są pilotażowe. On tą siekerą rąbał lód, ponieważ Jego Ukochana zapragnęła zażyć kąpieli. Czekam więc na ciąg dalszy historii w obrazkach :))) Pozdrawiam, ściskam i obiecuję, że następnym razem będę takie tasiemce na maila wysyłać.

    OdpowiedzUsuń
  42. W pierwszym momencie pomyślałam "Gąski, gąski, do domu!", ale potem przeczytałam całość, a tam piękna i wzruszająca gęsia historia :)
    Na widok Odysa ciarki przeszły mi po plecach i poleciałam zarzucić gruby sweter na grzbiet ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jeszcze jedno mi się kołacze po głowie: Wy tak zawsze z siekierą na spacerek chodzicie??? Hi, hi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Bosski tekst i boskie zdjęcia! Odys odważny, a gąski przepiekne. To taki mój szybki smsowy komentarz. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. O Jeziu gęsia skórka mi wylazła na widok Odysa, sama nie wiem czy z widoków w czym to on zażywa kąpieli czy dlatego że przystojniak z niego, no,no
    Mysza a stadko bardzo urokliwe i aż żal przeganiać zimę bo one na tym śniegu bardzo mi pasują, szalejesz kochana, maszyna pewnie już ledwie zipie.

    OdpowiedzUsuń
  46. Białemu cudnemu stadku gęsiemu życzę powodzenia !!!!I jak pierwsze zdjęcia rozgrzały me serce ,wzdycham nad ich wysokości urodą ,tak przy oglądaniu ostatnich przeżyłam szok termiczny!.Fantazję Twój mąż posiada ,nie da się ukryć ,podziwiam.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  47. hahaha uśmiałam się z tych Twoich gąsek maszerujących gęsiego!! boskie są!
    Pozdrawiam serdecznie :) Ty lepiej leć.. męża ogrzewać ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. maszerujące królowe gęsi - nie no rewelacja i ten wężyk ... urocze zdjecia i jaki na nie pomysł :) a co do mężczyzn z fantazjią to i owszem i owszem aczkolwiek to zdjęcie to mnie tak naprawdę bardzo zmroziło brrrr

    OdpowiedzUsuń
  49. Gąski, gąski do domu!!
    Zima jest piękna, ale wolę zieleń :-)
    Wyciągnij tego morsa z przerębla!! Aż mną trzepnęło!!

    OdpowiedzUsuń
  50. oj trzymam kciuki za gąski bo ja ogólnie za ciepłymi klimatami jestem :-) Gąski mnie oczarowały a korony zwaliły z nóg :-) Cudne :-)Jako miłośniczka słońca,ciepła a nawet upałów chylę czoła przed dzielnym Odysem, który w ten sposób siekierą z zimnem walczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. cudowne te gąski, niebieskie, w kratkę, fantastyczne!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. o rany, nie dość,że zdjęcia rewelacyjne, że tekst czyta się jednym tchem, to jeszcze te fantastyczne gąski, no mistrzostwo świata!!!!! No i jeszcze prawdziwy Mors w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam nadzieję, że gąski szybko załatwia sprawę pozytywnie!!!
    A poważnie to są naprawdę prześliczne. Te poprzednie mi się podobały ale te...... brakło mi słów.

    OdpowiedzUsuń
  54. Łomatko, Odys tryska testosteronem:) Fajna z Was para! Gąski z pewnością załatwią nam wiosnę;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Gąski słodkie,ach i ja zatęskniłam za swoim mężczyzną,ale jeszcze długo minie czasu zanim się spotkamy.Pozdrawiam cieplutko.Zapraszam do mnie.(:

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam nadzieję, że gęsi orszak przekona Panią Zimę do odwrotu, bo wiosna mi się już marzy...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  57. :) :) :) :)
    Ożesz w mordę! Penelopo!!!
    Co tam gąski, Odys zimę nam przegoni o!!! ;)
    Ubawiłam się gęsią historią :D
    Cudne są, a niech odstarszają ją, też mi się chce zieleni ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  58. Świetnie zaprezentowałaś swoje urocze gąski, a ja z przyjemnością przeczytałam o ich misji :)
    Zdjęcia zimy urocze,ale ...mogła by już odpuścić...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  59. zapraszam do mnie po przylądek wyobraźni:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Moja Droga,coś mi się wydaje,że Twoje cudowne gąski nic nie załatwiły u Pani Zimy,bo u nas zaczyna znowu padac,a i prognozy są raczej niepokojące.Ja uwielbiam zimę,ale tylko wówczas,gdy bezrtosko siedzę sobie w górach...tymczasem zamaist gór mam zwały śniegu przed domem i...nową szuflę :-) Ściskam Ciebie i wszystkie gąski bardzo serdecznie,pozdrawiam,Maja PS-mam zamiar iśc w ślady Odysa,ale wyłącznie w Twoim towarzystwie :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  61. Przyszłam tu do Ciebie i GĘSIEJ skórki dostałam :))

    Gęsi fantastyczne ! Odys prawdziwy mężczyzna, zimy się nie boi, brrrrr.... zimno....

    OdpowiedzUsuń
  62. piękne gąski i niesamowite zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Zdjęcia cudne, a gąski jeszcze ładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  64. wow!! wszystko wow!! i gąski i ich korony, i zdjęcia i widoki... no i Odys przede wszystkim!! bomba!

    OdpowiedzUsuń
  65. powiem krótko to są przepiękne zimowe pikczersy!!! pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Jak cudownie.. czy w marcu też tak będzie?? Tęsknię za wiosną, ale chciałabym sama napawać się tymi pięknymi zimowymi krajobrazami!!
    Zdjęcia cudne!! Podobnie jak gąski.. a Twójego męża podziwiam i padam do nóg!!

    OdpowiedzUsuń
  67. Zrobiłam to głupstwo i wysłałam komentarze do Odysa. Zmarszczył brwi, że jego roznegliżowane ;) fotki bez autoryzacji wkleiłam ...ale już ja swoje wiem, jak go te komentarze pobrechtają ;) ...oby tylko w piórka nie obrósł (hihi), bo przestanie mi się podobać ;)
    ...a tymczasem melduje mi, że w Tajlandii bawi, a Tam w cieniu 35 stopni. ...więc ja sobie nucę, "są dwa światy i jedno słońce, które u nas słabiej coś grzeje... Ty masz wokół morza gorące, ja -nadzieję..." ... na wiosnę ;) niebawem

    OdpowiedzUsuń
  68. Misja dyplomatyczna obłędna! Pomysł rewelacyjny!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  69. Ach, powodzenia gaski!
    Ale tak naprawde, zima jest piekna, byle nie za dluga!
    Cieple pozdrowienia z kraju, w ktorym juz kwitna przebisniegi i od wczoraj pierwszy krokus!
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  70. No gęsi rewelacyjne..nie miałam jak wcześniej napisać, ale teraz muszę nadrobic po prostu. Te idące gęsiego po sniegu, powaliły mnie na kolana:)))A Twój Odys...no podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  71. Tak,,,, brak autoryzacji,tak sie mówi, ale komentarze pewnie z największą uwagą przeczyta.

    OdpowiedzUsuń
  72. Śliczne gąski :-))) a Twój Odys, no, no ,no ... nie dziwie się,że uwielbiasz ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  73. Gąski są przecudne ,mam nadzieję ze spełnią swoją ważną misję.
    U nas już po śniegu a więc jest nadzieja.
    Na widok Odysa dostałam gęsiej skorki

    OdpowiedzUsuń
  74. Urzekła mnie ta gęsia historia :-)

    OdpowiedzUsuń
  75. Urzekły mnie panny kąpielowe jak określiła autorka.Ja nazwałam Tilda Pływaczka, która natychmiast chciałam mieć, toteż zakupiłam. Jest śliczna i wypracowana w każdym szczególe. Polecam. MZ

    OdpowiedzUsuń