Umówiłam się wtedy z moją kochaną siostrzyczką-Ter, że na urodziny Kasi wyszyjemy obrazki z bardzo uroczej, by nie powiedzieć słodkiej serii dzieciaczkowej.
Mimo upływu lat, moim zdaniem urok obrazków nie minął. ...ale na oprawy nie mogłam już patrzeć. Przyszła pora na zmiany.
Lifting ram i passe-partout zajął mi jedno popołudnie. I oto hafty w nowej szacie.
Tak wyglądały przed "renowacją"
Surowe sosnowe ramki pobieliłam. Wcześniej bejcując je, aby po przetarciu uwydatnić słoje.
Natomiast passe-partout okleiłam tkaniną w drobne paseczki. Ich charakter podkreśliłam cieniutką granatową tasiemką.
I znowu obrazki podobają mi się. Zobaczymy na jak długo ;)
Przy okazji polecam mój tutorial pokazujący krok po kroku jak łatwo wymienić oprawę na zupełnie nową. Od czasu do czasu, otrzymuję sygnały, że kolejna osoba skorzystała z fotokursu. Może więc jeszcze komuś się przyda. [ klik ]
Obrazek z dzieciaczkami na huśtawce wyszyty przeze mnie uzyskał delikatny trzeci wymiar, przez węzełkowe girlady kwiatów i ukwieconą łąkę.
I nostalgiczna scenka w klimatach marine ...wyszyta przez najlepszą ciocię pod słońcem :))
*******************
...a teraz trzymam kciuki, żeby udało się wyedytować tego posta.
Od kilku godzin walczyłam z bloggerem i za nic nie mogłam edytować tekstu. W końcu za radą jednej dobrej duszy (Evelino, dziękuję) użyłam starego edytora. Nagimnastykowałam się ze wstawianiem fotek, bo musiałam edytować kod HTML (inaczej się nie dało)
...a więc odliczam: 3...2...1......


faktycznie ponadczasowe...sama komus dawałam link do twojego fotokursiku-gdyż jest rewelacyjny....pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuń na zawszeRameczki wyszły super, po zmianach prezentują się jeszcze lepiej a zawartość po prostu ... boska
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczne i tak miło się na nie patrzy:)
OdpowiedzUsuń na zawsze* Qra Domowa - dziękuję :) Bardzo mnie cieszy, kiedy dostaję dowody na to, że moje porady komuś się przydają :)
OdpowiedzUsuń na zawsze* dudqa, Agata Adelajda -tematyka całej tej serii jest niezwykle słodka...nie wiem, może to kwestia niemalże landrynkowej kolorystyki i tajemniczym ujęciom małych postaci :)
Ha! Widziałam, że się męczysz z opublikowaniem posta ;-) Ale warto było! Obrazki są urocze i zyskały "marine-sznyt", bardzo pożądany w tym sezonie ;-) I wiesz co? - w tych nowych ramach wcale nie są przesłodzone...
OdpowiedzUsuń na zawszeŚciskam!
A mnie się jakoś dziwnie pokazuje Twój blog, bo nie ma miniaturki fotki tylko tekst...
OdpowiedzUsuń na zawszeCo do obrazków, ramek i zmian. Rewelacja!!!! Bardzo mi się podobają, zwłaszcza marine.
Uściski :))
Bardzo pięknie prezentują się hafciki w nowym ubranku!!!!:))
OdpowiedzUsuń na zawszeNowa oprawa jest prześliczna:)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczne są te hafty. Nawet jeden z tej serii zaplanowałam dla Adki :)Świetnie wyglądają te hafty w nowej oprawie. Tak marynistycznie.
OdpowiedzUsuń na zawszeDobrze, że przypomniałaś o tutku. Niedługo skończę haft, to będę się posiłkować Twoimi radami.
Pozdrawiam!
Udało się, post widoczny ;) a obrazki zdecydowanie zyskaly w nowej szacie, nie mówiąc o tym, że same w sobie sa urocze :))
OdpowiedzUsuń na zawszeNiesamowita zmiana, to jakby nowe wcielenie tych prac,teraz.Muszę zobaczyć ten Twój kursik, mam też kilka obrazków, które są fajne, żal wyrzucić a na oprawę patrzeć już nie mogę
OdpowiedzUsuń na zawszeHafty śliczne i w nowych ramkach wydają mi się jeszcze delikatniejsze.
OdpowiedzUsuń na zawszePiekne!!i slodkie :)
OdpowiedzUsuń na zawszea z kursik fantastyczny! fajnie ze go przypomnials
buzka
Super metamorfoza:))Przeslodkie obrazki:)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam Asia
Świetne obrazki. Już sam haft jest cudowny, w nowych ramkach przecudowny!
OdpowiedzUsuń na zawszeI ten konik morski...
Pozdrawiam:)
Obrazki przepiękne a kursik niewiarygodny. Jak spróbuję kiedyś - na pewno się pochwalę i zareklamuję. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne obrazki!!! Jednak haft krzyżykowy to moja miłość:) Przemalowanie ramek to strzał w 10! A urok tych dzieciaczków to chyba nigdy się nie znudzi.
OdpowiedzUsuń na zawszeMi też coś dzisiaj blogger szwankował ale już jest ok.
Dobrej nocy Myszo!
deszcze udało się przegonić ... przynajmniej na południu nie pada ... nowe ubranka obrazków są nie tylko urocze ale podkreślają ich charakter ... gdyby tylko udało mi się odnaleźć moje dawno temu wyhaftowane misie ... to zgapiłabym ... uwiódł mnie ten aranż ... pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMyszko przemiana jest genialna, stworzyłaś klimat, aż się czuje bryzę przez ekran.Pozdrawiam cię serdecznie.
OdpowiedzUsuń na zawszePiekne te obrazki..
OdpowiedzUsuń na zawszePiękna przemiana! Śliczne obrazeczki zyskały niesłychanie na nowej oprawie :)
OdpowiedzUsuń na zawszePrześliczne , radosne jak to lato co to powinno takie być a nie było :) Buziaki
OdpowiedzUsuń na zawszeDoprawdy, przepięknie! Lubię klimat tej serii, a jeszcze w Twoim wykonaniu nabierają większego uroku...
OdpowiedzUsuń na zawszeOooooochhchh, obrazki są cudne, a przez nowe ramy i podkład zyskały niesamowicie!
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne obrazki:)
OdpowiedzUsuń na zawszeObrazkom zdecydowanie lifting wyszedł na dobre,wyglądają,uroczo.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeLindo das duas maneiras, as imagens bordadas perfeitas!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeBjos Carinhosos.
Śliczne obrazeczki!!!Pięknie im w nowych ramkach!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
Obrazeczki wyglądają wspaniale, a lifting rameczek wyszedł wyśmienicie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeobrazki - hafty przesliczne :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTak niewiele i wiele zarazem
OdpowiedzUsuń na zawszepiękne obrazki, a nowa oprawa idealnie pasuje do nich :)
OdpowiedzUsuń na zawszeco do blogera - ja od wczoraj nie mogłam wejść w Twój post - wyświetlało mi się - nie ma
no ale dziś już ok :)
buziaki
Cudna odmiana, ale w pierwszej wersji tez było pięknie:)))
OdpowiedzUsuń na zawszeMetamorfoza oprawy niesamowitcie zmienila te obrazki, rzcz jasna na ogromny plus.
OdpowiedzUsuń na zawszeSa urocze i patrzy sie na nie z usmiechem.
Pozdrawiam serdecznie
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a raczej rączki :) Ślicznie je spatynowałaś. Hafty z serii AOY są piękne, ale nie wiem dlaczego wywołują u mnie nostalgię-smutek. Może to tęsknota za beztroskimi latami dzieciństwa. Ja jestem jedną z tych, która zawsze błogosławić Cię będzie za kurs oprawy :)Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeWielce zyskały na urodzie:)))
OdpowiedzUsuń na zawszePenelopo przelew poszedł dzisiaj rano za zakupy w sklepiku.Kursik oprawy jest supcio.Te obrazeczki teraz o niebo lepiej takie sielskie i mysle ze predko Ci sie nie znudzą.
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne jest wszystko czego dotkniesz.
Genialna przemiana ! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeObrazeczki są prześliczne...podziwiam. Ciepło Cię pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne obrazki w wspaniałych oprawach! Bardzo chciałabym sobie takie wyszyć - mogę wskazówkę co to za seria? autor wzoru?
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
maneruki.blogspot.com
Obrazki wyszły bardzo piękne :)
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://anek73.blox.pl
To świetny pomysł na odnowienie obrazka, zawsze jak coś dostaje drugie życie wygląda lepiej po tym jak się już opatrzyło :)), pomysł z marynistycznym wykończeniem super!!
OdpowiedzUsuń na zawszeuściski!
Bardzo pomysłowe paspartu:)))moje zawsze jest jednego koloru,bo myślę ze jak na obrazku dużo się dzieje to obramowanie musi być spokojne,a tu niespodzianka:))))
OdpowiedzUsuń na zawszeObrazek w nowej oprawie bardzo zyskał. Wygląda ślicznie, no i ... jak to dobrze mieć takie kochane Ciocie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNowe ładniejsze.
OdpowiedzUsuń na zawszeKochana Penelopo, dziekuje za wiadomosc o "weglarce", wiedzialam, ze jej pierwotne przeznaczenie nie mialo nic wspolnego z parasolami, ale nie wiedzialam, ze sluzyla do wegla!
OdpowiedzUsuń na zawszedzieki i sciskam
B.
piekna jest ta seria a u Ciebie jak zwykle wszystko nabiera jeszcze wiecej uroku:)
OdpowiedzUsuń na zawszeGratuluje