Muszę przyznać, że zainteresowanie samodzielnym pieczeniem chleba na zakwasie przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Nie spodziewałam się, że aż tyle losów będę musiała naprodukować :)
Jak zwykle robiłam to na tzw. piechotę , znaczy się własnoręcznie ;)
A szczęście dzisiaj dopisało:
Gratuluję Wam dziewczyny i proszę o przesłanie na mojego mail-a myszasul@gmail.com swoich adresów.
Jutro rano "rozmnożę" zakwas i będę mogła wysłać go Wam.
Niecierpliwe dusze, proszę jednak aby się uzbroiły w cierpliwość, i nie piekły chleba od razu po otrzymaniu przesyłki. Będzie on jeszcze zbyt świeży. Poczekajcie z pieczeniem do piątku. A najbezpieczniej będzie jak zrobicie to w sobotę. ...i pochwalcie się koniecznie jak Wam wyszły chlebki.
Czytałam siłą rzeczy ponownie Wasze komentarze i doszłam do wniosku, że muszę coś wymyślić , żeby więcej "zapaleńców" mogło nakarmić swoich najbliższych własnym chlebem.
Niezwykle ucieszyło mnie tak duże zainteresowanie tematem domowego chleba....
Ucieszyło...a jednocześnie wprawiło w rodzaj zakłopotania... bo chciałabym faktycznie jak najwięcej osób zarazić zwyczajem pieczenia chleba. A najskuteczniejszą metodą zarażania, jak do tej pory było właśnie dzieleniem się zakwasem z wszystkimi chętnymi. Ale teraz nie wiem czy temu sprostam.
Największą przeszkodą są oczywiście koszty przesyłek... trochę głupio mi tu pisać o pieniądzach, bo to zwykle jest temat niezręczny. Przy kilku przesyłkach jest to do udźwignięcia, ale jeśli ilość ta zwielokrotnia się, to mina rzednie ;/
W komentarzach kilka dziewczyn zasugerowało mi takie rozwiązanie, pisząc, że są gotowe opłacić koszty przesyłki. Dla tych najbardziej zdeterminowanych, myślę, że będzie to jakieś rozwiązanie.
Proszę więc o deklaracje na mojego maila. Wyślę wtedy do zainteresowanych nr konta.
Wysyłam zakwasy jako paczki priorytetowe. A to jest koszt 11zł.
Deklaruję się wysłać taką drogą zakwasy dla 20 kolejnych osób (jeżeli znajdzie się tyle chętnych)
Czekam więc na mail-e.
Również zachęcam wszystkich, którzy rozpoczną przygodę z pieczeniem chleba, do dzielenia się w miarę możliwości z innymi tym symbolicznym ciastem.
Może faktycznie, jak napisała w komentarzach autorka bloga "BUDZIKOWO" tym sposobem zakwasimy pół Polski ;))
A jeszcze na koniec przyznam się, że wczoraj zrobiłam drugie moje podejście do samodzielnego wyhodowania zakwasu. Kilka lat temu poniosłam klęskę...ale postanowiłam znowu wziąć byka za rogi. Taka moja natura ;) Wszak do trzech razy sztuka. Jak mi się to uda, to się na pewno podzielę z Wami tą radosną nowiną i przepisem jak to zrobiłam.
Na razie nie obserwuję żadnych optymistycznych reakcji... :/
ale tym razem będę cierpliwa.
Trzymajcie kciuki ;)
poniedziałek, 24 października 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





3mam kciuki... bo i mi jakoś zakwas nie wychodzi:/
OdpowiedzUsuń na zawszeA ja właśnie zajadam się moim (Twoim) chlebem. Piekłam dziś 2 godz temu. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję! Mam sporo koleżanek, więc pewnie też się podzielę. Na razie zaproponowałam jednej.
OdpowiedzUsuń na zawszeMarta z Gdyni :)
* Marta, cieszę się bardzo :))
OdpowiedzUsuń na zawszeo rany !!!!! ło matko i córko ja wygrałam zakwas !!!!!!! nie mogłam uwierzyć własnym oczom !!!! aż cofnęłam sie do poprzedniego Twojego posta i sprawdziłam czy aby napewno mój wpis ukazała sie o 13 : 01 !!!!!! a mówią, że 13 pechowa jest !!!!! a guzik prawda !!!!!!!!!! ta włsnie mój koment tam jest !!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszea ja nie wygrałam ale gratuluje szczęśliwym ;))) się zapiszę w kolejce na maila ;)))
OdpowiedzUsuń na zawszebuźka :)
Huraaa!!! Ogromnie się cieszę, brak zakwasu spędzał mi sen z powiek. W weekend nakarmię rodzinkę pyszniutkim chlebkiem. Teraz biegiem po resztę składników:))
OdpowiedzUsuń na zawszeGratuluję Zwyciężczyniom !!!
OdpowiedzUsuń na zawszeWysłałam już maila, ponieważ jestem bardzo chętna na Twój zakwas i oczywiście podzielę się dalej.
Pozdrawiam i dziękuję za zabawę:)))
GRATULUJĘ:)))
OdpowiedzUsuń na zawszeAle fajnie! cieszę się niezmiernie :)
OdpowiedzUsuń na zawszesobotę będę miała wolną więc będę piekła na całego! :))
sama jestem ciekawa jaki chleb mi wyjdzie...
dziękuję Penelopo i już piszę maila :)
Moja mamy tyle razy już próbowała i za każdym razem nic, ale to pewnie dlatego, że ona wcale nie lubi gotować ani piec, a po za tym jest strasznie niecierpliwa wiec mam nadzieję, że Pani się uda :)
OdpowiedzUsuń na zawszeGratulacje dla szczęściarzy :)
Gratuluję i piszę maila.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam ciepło.
Szczęściarom gratuluję, a ja napisałam maila.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie:)
czekam zatem na przepis i mam nadzieję, ze się uda!
OdpowiedzUsuń na zawszeGratuluję szczęśliwcom :-) Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeChleb piekę z tego samego przepisu jest rewelacyjny...!!! A zakwas zdarzyło mi się trzymać w lodówce nawet miesiąc i nic mu nie było :)Zakwas można podobno też mrozić ale tego nie próbowałam.
OdpowiedzUsuń na zawszeTrzymam kciuki, by zakwas wyszedł :) Z mojego doświadczenia zakwas tym bardziej bąbelkuje im jest dojrzalszy. W pierwszych dniach wygląda dokładnie jak na Twojej fotce :)A z tego przepisu http://piekarniatatter.blogspot.com/2008/02/zakwas-zytni.html zawsze wychodził i idealny zakwas i cudownie pachnący chleb :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDobra z Ciebie duszyczka.Czekam na zakwasa z ciekawością.Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń na zawsze:)ojej jak fanie:)tylko z tym chwaleniem sie..nawet zakalcem??przy moim szczęsciu do chleba zaczynam się bać,..by Twoj trud nie okazal się nadaremny:)lece pisac maila:)
OdpowiedzUsuń na zawszeWitam,
OdpowiedzUsuń na zawszebardzo chętnie zapłacę koszty przesyłki za zakwas.
Tylko nie mogę go przyjąć przed 20 listopada.
Jeżeli nie będzie problemu to czekam na nr konta :)
Pozdrawiam serdecznie.
"Cichy podczytywacz"
Myszko Kochana zdarzył się cud!!! Chlebek jednak mi się udał... mówiłam, prawem nowicjusza chyba;))))Jak tylko znajdę chwilkę wrzucę fotkę na bloga, na dowód, że wszystko jest możliwe:)))
OdpowiedzUsuń na zawszeJeszcze raz Wielkie Dzięki!!!
Marzę o takim chlebku ! Pycha !!! Do tej pory piekłam z marnym efektem końcowym , ale to nie były chleby na zakwasie , więc może tym razem pójdzie lepiej ? Ustawiam się zatem w kolejce i już piszę maila :-) Pozdrowionka !!!
OdpowiedzUsuń na zawszegratulacje dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszenie wygrałam ale to oznacza, że mój czas jeszcze nie nadszedł!!!!!
super musi smakować taki chlebek,mnie się nie udało wyhodować zakwasu,piekłam na drożdżach,też pyszny ale pewnie mniej zdrowy ,gratuluję zakwasionym wygranej :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWygrałam zakwas, ale niespodzianka i radocha!!!!! ;-))))) Bardzo dziękuję droga Penelopo! Teraz bardzo dokładnie muszę przeczytać Twój poprzedni post, żeby czegoś w przepisie nie "namieszać" i zrobić dokładnie według Twoich zaleceń. Pozdrawiam serdecznie - Bożena
OdpowiedzUsuń na zawszemeila wysłałam
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam
Witam,
OdpowiedzUsuń na zawszechciałabym podsunąć inny pomysł na przekazywanie zakwasu.
Zaintrygował mnie nick jednej ze szczęśliwych Zwycięszczyń - sugeruje on, że Pani jest z Łodzi.
Ja również, dlatego może byłaby możliwośc kontaktu między posiadaczami a chętnymi w celu przekazania słoiczka zakwasu?
Bo na ten również jestem chętna, tylko przegapiłam losowanie ;(
Pozdrawiam,
cichy wyczytywacz, Marta