poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Zabiorę Was... właśnie Tam :)

...tam, skąd niedawno wróciłam. 


Kraina Wielkich Jezior. Kto tam był choć raz, to wie, że to magiczne miejsce, i zawsze chce się tam wracać.
Od naszego ostatniego razu minęło niespodziewanie dużo czasu. Trudno było mi uwierzyć, że to już 10 lat! ech, Świecie Nasz, nie pędź tak...
Wybraliśmy sie więc w końcu na żagle, tym razem w okrojonym składzie załogowym, bo już nie w kwintecie. Ale przekonaliśmy się, że tercet... (taki tercet!) równie dobrze się sprawdza na mazurskich szlakach... a ile luzów w kabinie! ;)
Kto więc chętny...zapraszam w rejs... tym razem już tylko sentymentalny...
I uprzedzam, będzie dużo zdjęć, bo nie potrafiłam utrzymać się w ryzach. Pomimo kilku selekcji, pakowania zdjęć w kolaże... ich ostateczna ilość mnie samą przyprawiła o lekki zawrót głowy. Ale mówi się trudno i jedzie po bandzie ;)
Mam nadzieję, że kto lubi ten temat i klimaty, z przyjemnością "popłynie" ze mną posłuchać jak wiatr na wantach gra, bo coby nie mówić, to tylko ten, "kto kocha wiatr, wie jak jest, kiedy już z oczu nam ginie brzeg..." :))






Czasem wpadli do nas goście :)


Wróćmy na jeziora...
























...aż się boję pytać kto z Was dopłynął ze mną do końcowego portu.  Czy wiele odnotowaliśmy strat w ludziach, którzy mając już powyżej kokard tych mazurskich widoczków, wyskoczyli za burtę?  ;) Uppsss... Wiem, wiem, tak się nie robi... Trzeba znać granice przyzwoitości ;) ... chyba, że się idzie na całość, niemalże po bandzie, bo... "czasami człowiek musi, inaczej się udusi, uuu..."  ;))

Pozdrawiam Was serdecznie

Wasza Penelopa

85 komentarzy:

  1. Oj tam, oj tam, wcale nie za dużo tych zdjęć! Takie to można oglądać i oglądać. Ja jeżdżę na Mazury, ale tylko w kapeluszu i w kowbojkach do Mrągowa ... Widzę na fotkach Mikołajki - tam wpadamy tylko na wodne rowery...

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki rejs to na pewno wspaniała przygoda.Chętnie bym się wybrała:)
    A zdjęcia świetne!
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Penelopo :)
    ależ mieliście cudną przygodę i nic się nie bój, zdjęć nie jest wcale za dużo :)
    a mi aż wstyd jest się przyznać, że dotąd nie byłam na Mazurach ;/

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie musisz to nadrobić... tam tak pięknie...jest co podziwiać, szczególnie z perspektywy wody.

      Usuń
  4. Witaj Penelopo!!

    Cöz moge napisac....masz racje to magiczna kraina...

    Mam tam znajomych,ktörzy conajmniej raz w roku möwiä:"Przyjedzcie"...

    Tylko,jak sobie pomysle,o tych 1200km.. w jedna strone....
    To jest powöd,dla ktörego jeszcze tam nie bylam...
    Moze jednak warto posiedziec te nascie godzin w aucie...widzac te piekne zdjecia mam ogromna ochote tam pojechac !!!
    Milego dnia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1200km brzmi rzeczywiście lekko przygniatająco...ale czasem warto :)

      Usuń
  5. Przepiękne fotografie...
    I choć mieszkam na Mazurach jednakże tych Zachodnich, rzadziej odwiedzanych przez żeglarzy to i tak wciąż zachwyca mnie piękno mazurskiej fauny i flory...
    Serdeczne pozdrowienia z Ostródy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...bo pięknem nie mozna się znudzić :)

      Usuń
  6. Jak dla mnie to zjeć stanowczo za mało!!!!!!!!!:):):):) sa piekne. Mieliscie wspaniała przygode cudna Rodzinko, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna przygoda a zdjęcia dobrze to oddają:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna przygoda. A widoki przecudne. Niestety nigdy nie byłam na Mazurach. Może w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z tym postanowieniem wytrwaj cały rok, a potem tylko je zrealizuj :) Z pewnością żałować nie będziesz.

      Usuń
  9. Penelopo, czasem mam wrażenie że za przeproszeniem wiejski wychodek sfotografowany przez Ciebie wzbudził by mój zachwyt :D Dotrwałam do końca, obejrzałam wszystko i powiem Ci że nie czuję się przytłoczona;)

    Powiem Ci że bardziej bym się spodziewała że się w góry wybierzecie (podejrzewając że Odys ma dosyć patrzenia na przestrzeń wodną) a nie na jeziora:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odys ma co prawda dosyć plywania na wielkich statkach, ale bezmiennie zachwyca się widokiem wielkich akwenów. Jeziora, jak dla nas mają zupełnie inną specyfikę, więc wbrew pozorom są dla nas odmianą...może nie taką jak góry ;)
      Widoku lustra wody jesteśmy wciąż spragnieni na tyle, że chcemy na starość zamieszkać właśnie nad jeziorem :)

      Usuń
    2. Gdzieś kiedyś przeczytałam/usłyszałam że wielkie statki to pływające konserwy z których ciężko podziwiać widoki :)

      Usuń
  10. oj Penelopo wcale się nie dziwię, że nie mogłaś się powstrzymać przed cykaniem zdjęć... Mazury są cudne! Choć jestem całkowicie nieobiektywna bo tutaj mój dziecięcy sentyment i rodzinne strony biorą górę:-) ja mam w tym roku szczęście i siedzę w tych pięknych okolicach już drugi miesiąc, choć na lądzie nie na wodzie:-) Pozdrawiam brać żeglarską!
    och i jeszcze jedno - Twoja morska kolekcja z poprzedniego posta jest CUDNA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się Tobie nie dziwię, że siedzisz Tam całe wakacje. Takiemu to dobrze :) Też tak bym chciała... szczególnie w okolicach mniejszych przystani, gdzie można do woli upajać się pięknem Mazur i ciszą...

      Usuń
  11. Marzę o wyprawie do Krainy Tysiąca Jezior....Jeszcze nie byłam na mazurskich jeziorach- może kiedyś, już niedługo.... Zdjęcia piękne, świetnie oddają klimat wyprawy.Fotografie będą wspaniałą osłodą na długie, zimowe wieczory.Proszę o jeszcze... Kasia wygląda ślicznie (ma to po rodzicach). Fajnie jest na Was popatrzeć. Pozdrawiam serdecznie tercet. Ahoj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia to pierwszy krok ku realizacji ;) Polecam z całego serca, bo faktycznie jest tam cudnie.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  12. Dla mnie też zdjęć nie było za dużo, oglądałam je z prawdziwą przyjemnością. Kiedy robiłam kurs na prawo jazdy, mój instruktor, wielki miłośnik Mazur, godzinami opowiadał mi cudowne historie o tej boskiej krainie... Marzę, by kiedyś tam się wybrać, tylko czy to miejsce dla mnie, gdy ja ani pływać nie umiem, ani o żeglowaniu nie mam pojęcia, a plażowanie to nie dla mnie...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz umieć pływać... Musisz tylko znaleźć jakiegoś żeglarza ;) ale podobno i od strony lądu też cudnie wspomina się Mazury, bo są wyjątkowe. Klimat żagli przenosi się i na ląd...
      Nie przekonasz się, czy to dla Ciebie miejsce, dopóki nie spróbujesz :)

      Usuń
  13. czyżbyś była w Mikołajkach?? Znane klimaty, co roku pływamy na łajbie. Mieszkam 30km dalej :) Trzeba było zajechać na kawę. Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaliczyliśmy Jeziora od najdalej rozlanego Mamry (jeziorem Przystań), Kirsajty, Dargin, Kisajno, Niegocin, Boczne,Jagodne z Szymoneckim, potem przez kanały i Tałty dalej by połapać trochę wiatru na Śniadrwach , a potem z powrotem, by zamknać kółeczko. Więc Mikołajki obowiązkowo musiały być :) zacumowaliśmy tam na jeden nocleg, bo trudno nie zaliczyć tam wieczorkiem paru knajpek ;)...mimo, że zdecydowanie wolimy urok maleńkich przystani.
      Zaproszenie na kawę może wykorzystam kiedyś... bo z pewnością to ie był nasz ostatni raz.
      Pozdrawiam słonecznie.

      Usuń
    2. O to chylę czoła. To jest wyczyn zrobić te wszystkie jeziora podczas jednego rejsu. My zawsze robimy albo północne jeziora, albo południowe. Mikołajki są jednak zbyt głośne dla nas wolimy spokojniejsze przystanie. Zaproszenie na kawę stale będzie aktualne :) Za rok jak otworzę ogrody pokazowe (w Marcinkowie koło Mrągowa) to wypijemy kawkę wśród pachnących róż :) Ahoj

      Usuń
    3. Sami byliśmy pod wrażeniem naszego wyczynu ;) ...ale tak to już jest, jak człowiek wyposzczony po 10 latach dorwie się do łajby. Zaraz chce się wiatr wykorzystać do cna, choć ten, jak na złość bardzo często leniwie kręcił, jakby sam nie wiedział komu ma sprzyjać ;) Dla równowagi i z błyskawicami się ścigaliśmy (nie powiem, miałam wtedy duszę na ramieniu)...ale teraz za to mamy co wspominać :))
      A za zaproszenie na kawkę... w tak miłym otoczeniu pieknie dziękuję :) kto wie???

      Usuń
  14. Wcale nie za dużo!
    Popływałam razem z Tobą, by nacieszyć oczy tymi widoczkami,które sam też kocham:-)))
    Zdjęcia cudneeeeee z pięknie uchwyconym światłem i chwilą.....
    Dziękuję serdecznie za wycieczkę,bo w tym roku raczej mnie się nie uda tam wybrać.
    Pozdrawiam i życzę dużo miłych chwil w końcówce lata!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często fotkami łagodzę tęsknotę za pięknymi miejscami, za którymi tęsknię. Dlatego "produkuję sobie tyle zdjęć" by zatrzymać te piękne chwile :)

      Usuń
  15. Oj Mysza, przywołałaś wspomnienia. Świetnie uchwycony klimat na fotografiach. Dawno nie byłam na Mazurach. Może jeszcze kiedyś......
    Pozdrawiam serdecznie, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a jak ożywają wspomnienia! , kiedy po latach się tam wróci! Ech, aż łza się w oku kręci, z szerokim usmiechem :)) rzecz jasna.
      Namawiam Cię więc z całego serca, abyś jeszcze kiedyś...
      A tymczasem pozdrawiam Cię Ewo znad Bałtyku... też mającego swój trochę inny urok ;)

      Usuń
  16. oj tam dopłynęli do końca wszyscy :-)) no ja dałam radę z palcem w nosie tylko mam troszkę żal że z Tobą zdjęć tak mało :-))) proszę o uzupełnienie !


    pozdrawiam
    hania

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie byłam na Mazurach i od dawna o nich marze , ale jakos nie moge zdecydowac sie w które miejsce jechać , nie żegluję i raczej to odpada , ale uwielbiam pływanie , warto było by tez cos pozwiedzac , może jakas rada? piekne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ...ale trudno wskazać mi jakieś konkretne miejsca na lądzie. My zawsze żeglujemy i kiedy na ląd schodzimy, to tylko, żeby pokręcić się w okolicach przystani. Spędzić wieczór w jakiejś knajpce, zaopatrzyć się i dalej na jeziora...
      Ale z pewnością w necie znajdziesz wskazówki i będziesz mogła wybrać miedzy gwarnymi i tętniącymi miejscami jak Mikołajki a małymi cichymi zakątkami, gdzie można wciąż jeszcze cieszyć się cudem natury.

      Usuń
  18. Miesiac temu wrocilam z Polski, z moich rodzinnych mazur, a juz mi ich znowu brakuje..
    pozdrawiam cieplo
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcale się Tobie nie dziwię, że już tęsknisz... bo nie dość, że to miejsce na ziemi wyjątkowe, to jeszcze czekają tam na Ciebie Twoi bliscy :)
      ...i ja Ciebie serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  19. No PIĘKNIE ,PIĘKNIE! Aż mi się zakręciła łezka w oku . Na mazurach a zwłaszcza nad jeziorem Nidzkim spędzałam wakacje jako dziecko , jako nastolatka, i to czasami równe 2 miesiące . Niektórzy się dziwili ze tak długo , ale ta kraina nie do znudzenia . Namiot , rejsy omegami z przyjaciółmi , ach były, to były latem przygody ! Oglądając wasze cudowne zdjęcia wróciły te piękne wspomnienia :) Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku nie zaliczyliśmy Nidzkiego...a szkoda, bo jest ono wyjątkowe, przez dbanie o dziewiczy charakter... cisza, spokój, jak w raju :)
      Pięknie mieć takie wspomnienia...
      Pozdrawiam żeglarskim -Ahoj! :)

      Usuń
  20. Byłam jedyny raz na takiej imprezie, cudnie było. Może jeszcze będzie ??? Piękne zdjęcia, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne wspomnienia z wakacji :), super zdjęcia , aż chciałoby się pożeglować ahoj przygodo
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a śpiwaliście szanty ?

      Usuń
    2. zaledwie mruczeliśmy raz po raz... brakowało nam gitary Tomka (jego też ;) ) Szanta bez gitary jest jakaś niepełna.

      Usuń
  22. Cudownie!!!! Wstyd przyznać ale nigdy nie byłam na Mazurach:(
    A czyje to stopy wystają na pokład? :) Świetne nazwy mają niektóre łódki, he he:):)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpyrki Kasi, która stawając na koi na głowie musiała wysunąć swoje peryskopy ;)

      Usuń
  23. Alez to musial byc wypad...taki prawdziwy, przygodowo - wakacyjny, chetnie bym sama wziela w czyms takim udzial. Ale ja, "szczur ladowy " czytaj "szczur gorski", to tylko te swoje gronie i hale widzi a na wielkiej wodzie to zle sie czuje, no chyba ze ta wielka woda miesci sie w wannie, to ewnetualnie moze byc, bo wtedy to jeszcze sie bez choroby morskiej obedzie :)
    Widoki piekne, zdjecia superowe a takich nigdy nie za duzo :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Ech, piękna wyprawa, piękne zdjęcia...Z wielką przyjemnością je obejrzałam.
    Pozdrawiam cię bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowne fotografie! Nigdy nie bylam na Mazurach, czas to zmienic;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Penelopo, moje kochane Mazury :-)... Niegocin, Kisajno... Pięknie. Zapach mazurskiej wody to zapach wakacji mojego dzieciństwa i zapach młodości tej wczesnej, beztroskiej. Och popłynęłabym w taki rejs, popłynęłabym. No, ale jakoś tego nie widzę z moim góralem. Dzięki za fotorelację. Pozdrawiam ciepło. Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam ojtam... nie przekreślaj tak całkiem swego górala. Kto wie, jakby tak raz mógł na żaglach pościgać sie z wiatrem... ;)

      Usuń
  27. Ach...miło było wybrać się w rejs:)
    Ściskam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne zdjęcia!! Uwielbiam Mazury. W tym roku niestety nie mogłam pojechac....

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja tez kocham Mazury i nie jedne wakacje tam spedzilam, teraz mieszkam daleko , za wielka woda, takze tylko raz na 2-3 lata tam wracam, ale ogladajac Twoje zdjecia poczulam zapach jeziora i lezka sie w oku zakrecila, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zatęskniło mi się za żaglami i jeziorami....

    OdpowiedzUsuń
  31. Z peanami ja tu Ci dziś znów słowa niosę, w podziękowaniu tym razem za "tęsknotę", bo wiesz ja nie zazdroszczę, ale tak dawno nie wybierałam foka, tak dawno nie opryskała mnie fala z przechyłu, tak dawno nie cieszył ten najpiękniejszy jeziorny wiatr, że zatęskniłam przez Ciebie. I nie z wyrzutem to piszę bynajmniej. Z radością! Bo ja kocham żagle odkąd jako nastolatka pierwszy raz je poznałam, potem tę lubość synowi zaszczepiłam, a teraz czekam na swój dom około mazurski (kiedyś) by mieć bezpośredniejszy dostęp do tych tęsknot swoich. No i syna na patent wysłałam, bo w końcu ktoś musi nieć w rodzinie uprawnienia do trzymania sterów. Ja się nadaję na dziobową syrenę, bo mnie łajba lenistwem kusi przeogromnie hihihi
    Dlatego napisze jeszcze im więcej zdjęć - tym lepiej mi na duszy i za to serdecznie DZIĘKUJĘ Bogini steru, wiatru i mojej radości ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękna Penelopo, Drogi Odysie, pożeglowałam z Wami tam i z powrotem, nie mając ani odrobinę dość, bez sensacji i strachu, bo z taką załogą.... :)))Zaledwie kilka razy w życiu swym żeglowałam i nigdy nie były to kursy dalekie, ot, na jedno popołudnie, mając funkcję wybieracza fokaszota, czy jakieś inne ustrojstwo, w stopniu majtka najpośledniejszego, . Wielką estymą darzę żeglarzy, zazdroszczę im swobody wśród bezkresnych wód i wiatru we włosach (tudzież żaglach), i mogę jedynie powzdychać, gdyż wyższych umiejętności nie nabędę, ani łodzi żadnej na własność, zadowalać się muszę wspomnieniami z pływania łodzią bezżaglową po mazurskich jeziorach, gdy za młodu u mych rozlicznych ciotek spędzałam wakacje.
    Życzę jak najwięcej okazji, by pohalsować przy bezpiecznym wietrze i pełnych żaglach,stopy wody pod kilem i przygód co niemiara.
    Ahoj :))))
    Ps1 Aaaaa, Barcelona, ja również chciałabym tam wrócić, już bez "ogonka" uczniów, z mapą jeno i godnym tego miejsca zapasem ojro:))))
    Ps2 Zaglądam czasami do Twojego atelier, nadzwyczajnie uzdolniona kobieto, i z zachywtu dech mi zapiera. Ty potrafisz normalnie WSZYTKO ;))))Buźka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żadnym żeglarzem wytrawnym nie jestem. Odys kiedyś zaciągnął mnie na Mazury i jemu zawdzięczam swoją miłośc do żagli. I mam ten komfort, że wiele na łajbie ode mnie nie wymaga. Ot czasem siądę za sterem...czasem na komendę szot wybiorę lub wyluzuję a poza tym leżę sobie, przyglądam się niebu błękitnemu i marzę... lub upajam się tymi widokami, które ni jak znudzić się nie dają... :)
      ...ale żeby słodko tak nie było, to jeszcze kuchmistrzem muszę bywać ;)

      Usuń
  33. ALeż cudowne zdjęcia! Dziękuję za tę podróż :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jeszcze nigdy tam nie bylam, ale planuje, moze kiedys sie uda.
    Piekne widoki nam zaserwowalas i naprawde nie ma sie dosc a wrecz przeciwnie. Milo bylo poogladac jak spedzilas urocze wakacje.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudownie! Ja kocham Mazury, przez wiele lat spędzałam tam każde wakacje, aż wyszłam zamąż i... mój mąż ma jedno skojarzenie ... komary.
    Ale kiedyś tam wrócę. Rozczuliłam się :-(
    Dzięki! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróć, wróć... po latach człowiek zupełnie inaczej odbiera ich urok. Intensywniej :))
      A komary??? Może ze trzy mnie skosztowały ;) -to niewielka ofiara.

      Usuń
  36. Wspaniałe zdjęcia, z pasją przygody i wcale nie za dużo!. Mnie zastanowiła jedna rzecz, tak przejrzałam komentarze i chyba 7 osob napisało, ze nigdy nie było na Mazurach. Ja tez mieszkam daleko w Polsce. Z naszymi drogami, to wszedzie daleko.
    Ja mialam szczeście, ze na studiach dzielilam pokoj z kolezanką z Augustowa i tak przy okazji odwiedzając ją, widziałam cale Mazury, bo do niej było tak daleko. Potem mój brat ożenił się z dziewczyną z Mazur, i oni pomieszkiwali w róznych miejscach, a ja do nich zagladałam, ona miala rodzinę tez w roznych miejscach i tak razem jeździlismy przez 10 lat. Potem mój brat się rozwiódł, ale w kolejnych latach tez podrozowalam do mojej ulubionej eks- bratowej, powodując niesnaski u drugiej bratowej, ktorą tez bardzo lubię, i ostatni raz bylam 3 lata temu na slubie bratanicy- chrzesnicy w Gizycku. A teraz moja córka studiuje w Olsztynie! I bardzo sie z tego ciesze, ona ostatnio cos ma inne plany, ale o tym innym razem. Niech zyją Mazury- cud natury!
    Napisalam do ciebie odp u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Hahaha, Penelopo, ja z przyjemnością dobrnęłam do końca... a Ci co nie daj Bóg Mazur nie znają z pewnością zakochają się w tych zdjęciach, a oko masz niesamowite, kapitalne są nazwy żaglówek : "Oj tam ojtam" i "Dziad i baba" to moi faworyci:))
    Buziaki ślę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ale się cieszę, że się odezwałaś. Niedawno o Tobie myślałam...czy czasem nie zatęskniłaś do mola w Orłowie...

      Usuń
  38. Dopłynęłam do końca bez problemów, świetne zdjęcia pokazują, iż wyjazd był bardzo udany, aż troszkę pozazdraszczam:))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  39. i ja z przyjemnością powróciłam z Tobą na Mazury ... też nie byłam z 10 lat ale mam z nimi taaaakie wspomnienia ... ehhhhh.. czy ten czas musi tak gnać ??? fantastyczne klimaty, ogniska na dziko i Mikołajkowe szanty i ser z winem w środku nocy i moja stara miłość ihihihihihihi ( mam nadzieje , że mój mąż tu nie zaglądnie :)))) fajne i szalone czasy :)) a Twoje zdjęcia piękne , aż zapragnęłam tam powrócić - czas nadrobić zaległości !! pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie nadrabiaj zaległości. Z osobistym mężem też można nazbierać pakiet pięknych wspomnień, zaliczyć szalone beztroskie chwile ;) I tego Ci życzę! :))

      Usuń
    2. pewnie , że można (męża mam kochanego) ale pojechałabym z Nim bez tych naszych ogonków , tak tylko we dwoje na totalne szaleństwo :)))) ale póki co nie mamy nikogo do pomocy :((( więc przyjdzie mi chyba poczekać jak dziewczyny wyślę na kolonie ihihihihihihi

      Usuń
  40. Jestem bardzo zadowolona z ilości zdjęć! Takie kolaże można oglądać, oglądać i marzyć...Ach cudowne wspomnienia! Wspaniałe zdjęcie, do których będę na pewno wracać!Pozdrawiam! aga

    OdpowiedzUsuń
  41. Cudowne zdjęcia, aż wstyd się przyznać, że na Mazurach jeszcze nie byłam, a bardzo bym chciała tylko mój mąż ciągle mi powtarza, po co ja tam chcę jechać jak ja od wody stronię, i nie wejdę na coś co pływa :))) ale dla samych widoków warto :) Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Piekne zdjecia Penelopko ale Ty brzydkich nie robisz!
    Znam troche Mazury wiec...tu, gdzie jestem, wdzac takie fotki..lza sie kreci tak jakos sama z siebie....Najpiekniejsze chwile...Mikolajki...Cudowna zabawa - Chelchy....Mlodosc...Czerwonka, kolo Elku...
    Dziekuje Ci Kochana pieknie za to, ze podarowals mi zapomniane wspomnienia.....
    Usciski sle!

    OdpowiedzUsuń
  43. I...masz cudowna Rodzinke!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Jeszcze nie byłam na Mazurach, ale widać że jest tam pięknie;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Piękne zdjęcia.
    Wczoraj sama wróciłam z Mazur i z przyjemnością obejrzałem Twoje fotki mimo , że chwilkę wcześniej zrzucałam z aparatu na komputer moje mazurskie wspomnienia.
    Takich klimatów nigdy dość...

    OdpowiedzUsuń
  46. Przepłynęłam i ja.
    Rewelka.
    Byliśmy z rodziną kilka lat temu w Waplewie.tak jak wspomniałaś..dokąd świecie tak pędzisz?
    Wracam marzeniami do cudownego klimatu....ciszy.....przyrody...
    Tydzień temu podreptałam po Orłowskim molo, Bałtyk choć zimny też potrafi zachwycić,wiem coś o tym bom Słupszczenka.
    Pozdrawiam.Ela

    OdpowiedzUsuń
  47. To prawda, do Krainy Wielkich Jezior zawsze się wraca...chociaż po latach...na chwilkę.Ja również tam trafiłam tego lata :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  48. Na Mazurach nie byłam,więc dotarłam do końca rejsu nienasycona ooo...zdjęcia bajeczne,można oglądać i oglądać ale atmosfery Wam niesamowicie zazdroszczę:)))Biedny tylko ten Wasz Kapitan...sam z takim babińcem:))Ja chcę nad wodęęęęęęęę!!!!!!buziaki dla całej załogi:))

    OdpowiedzUsuń
  49. Ochhhh.... Kocham, kocham, kocham Mazury.... Nie wyobrażam sobie wakacji bez chociaż kilku dni tam spędzonych, a w tym roku takie nieszczęście mnie spotkało że właśnie nie mogłam tam pojechać.... Na Mazury wraca się jak do domu:) I można tam zapomniec o wszystkich problemach :) Piękne zdjęcia, widać że było cudnie... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Jeśli ktoś, jakimś cudem, nie wiedział, że kraina Jezior jest piękna to teraz już nie tylko się dowiedział, ale i zakochał, no bo jak tu się nie zakochać w takich zdjęciach :)) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  51. W tamtym roku spędziłam wakacje na żaglach zaczęło się od Cichej Zatoki, Kolektywa, Sztynort MIkołajki. Już tęsknie "gdzie ta keja.... ech..."

    OdpowiedzUsuń
  52. No i mnie sie w koncu udalo dotrzec do kawiarenki inernetowej, aby przeczytac jak tez Penelopa skomentowala swoje ostatnie, wakacyjne osiagniecia i przygody...
    Bylo pieknie,.., wiem, bo bylem..
    Ucalowania od wiecznego wielbiciela,
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      Usuń
  53. Mam te widoki na codzień nacieszyć się nie mogę, a jak miło się czyta że tyle ludzików kocha Mazury,czasem też korci mnie żeby zamieszczać te brzydkie zdjęcia bo żal patrzeć jak wszystko niszczeje i to wcale nie z winy turystów,gminy są biedne nie dają pieniązków a czasem wystarczyły by kontenery ,kosze na odpady i nawet drewniane kibelki tylko trochę dobrych chęci i pomysłu.Super zdjęcia !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Piękne zdjęcia, baaardzo klimatyczne, aż chciałoby się przenieść w to miejsce i chociaż pobrodzić w wodzie! Pięknie jak w bajce:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Dobrnęłam z zachwytem do końca....bo ja tu mieszkam niedaleko.!!!! Tęsknię za takim latem, cudnie wspomina się z takimi zdjęciami !!!!

    OdpowiedzUsuń