Jak obiecałam, kontynuuję produkcję świątecznych ciasteczek tak, aby przed finałem mojego
słodkiego candy w niespodziance znalazły się cztery rodzaje pyszności.
Dzisiaj pieczemy kruche ciastka żurawinowe. Oryginalna ich nazwa to CRANBERRY NOEL.
W moim bożonarodzeniowym zestawie ciasteczkowym znalazły się zaledwie w ubiegłym roku. Ale są tak pyszne, że od razu podbiły podniebienia domowników i plasują się w ścisłej czołówce :)
Przepis na nie wyłowiłam z
kulinarnego forum -lepszego od niejednej książki kucharskiej.
Prezentowała je w swoim programie Martha Stewart, która, jako ciekawostkę podam, ma polskie korzenie.
Oto przepis:
SKŁADNIKI
226g masła (miękkiego)
1/2 szkl cukru
2 łyżki mleka
1 łyżeczka esencji waniliowej (lub cukier wanil)
1/2 łyżeczki soli
2 i 1/2 szkl mąki
3/4 szkl suszonej żurawiny
1/2 szkl grubo posiekanych orzechów pecan (zamiennik: orzechy włoskie)
ok 10dag wiórków kokosowych
- masło zmiksowac z cukrem
- dodac wanilię, sól, mleko i stopniowo mąkę. Dokładnie zmiksowac
-dodac żurawinę i orzechy. Zmiksowac krótko.
- z ciasta uformowac 2 wałki o śr ok 4cm
-posmarowac każdy wałek wodą i obtoczyc w wiórkach kokosowych
-wałki zawinąc w folię aluminiową i do lodówki na min 2 godz.( może byc cała noc). Ja wkładam do zamrażarki na ok 30min.
- po schłodzeniu kroimy na ok 4 mm-owe plasterki (czym lepiej schłodzone tym lepiej się kroją)
-układamy krążki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i do piekarnika (200st C na ok 12min lub do zarumienienia sie brzegów)
Kiedy ostygną, stają się kruchutkie i ...przepyszne :)))
Ich urok polega na tym, że nie są słodkie i trudno się powstrzymac przed kolejnym ...i kolejnym ...
Smacznego!
Tym sposobem moje słodkie
candy ma już w swojej ofercie 3 rodzaje ciasteczek. Będą jeszcze jedne.
Powodzenie moich ciasteczkowych "cukierasków"bardzo mi pochlebia i cieszy ogromnie. Nie liczyłam na tylu chętnych.... dlatego chyba muszę ogłosic pewne zmiany w regulaminie ;)
ZACZNĘ MOŻE OD "NIEZRZESZONYCH" CZYLI OSÓB NIE POSIADAJĄCYCH SWOJEGO BLOGA
Kilka takich osób nieśmiało wpisało się w komentarzach, więc serce mi zmiękło ;) ... mało tego, postanowiłam specjalnie dla tej grupy, przeznaczyc dodatkowy zestaw (serce+ ciasteczka). Będzie więc dla nich oddzielne losowanie, tak, aby była pewnośc, że jedna z osób nieblogowych zostanie wylosowana.
Zaznaczam jednak, że robię wyjątek, którym chciałabym zachęcic wszystkich cichych "wielbicieli" mojego blogu ;) do ujawnienia się, a tym samym aktywowania.
MOI DRODZY "PODGLĄDACZE"! ;) bardzo się cieszę z Waszych odwiedzin, które rejestruje mój licznik ;)
Progi mojego Atelier są bardzo gościnne. Czuję jednak pewien dyskomfort kiedy mam świadomośc, że regularnie mnie odwiedzacie ... ale w milczeniu ;(
Co prawda czasami odzywacie się pisząc maila z różnymi typami próśb. Wtedy apelujecie, abym prowadziła blog, bo jest dla Was inspiracją. To prawda, taki właśnie był jeden z moich celów kiedy decydowałam się na stworzenie bloga. Ale chciałabym miec dowód na to nie tylko przy okazji załatwiania osobistych interesów. Dlatego teraz proszę Was abyście czasami pozostawiali ślad po swoich odwiedzinach w postaci komentarza. To właśnie komentarze są najlepszym dowodem na to, że nie "piszemy do ściany" , to one (przynajmniej dla mnie) są motywacją do kolejnych wpisów i dzielenia się moją twórczością. Są nagrodą za poświęcony czas i dowodem na to, że moje blogowanie ma sens.
...dlatego proszę wszystkich nieśmiałych do ośmielenia się :) a wszystkich leniwych do maleńkiego wysiłku ;) ... Z całą pewnością będzie milej kiedy nawiążemy choc symboliczny dialog.
W związku z powyższym wywodem, zapraszam wszystkich nieblogujących, chętnych do wzięcia udziału w candy ciasteczkowym do zapisywania się w komentarzach pod wpisem
"Migdałowe ciasteczka i candy"Tym razem wystarczy jeden wpis abyście mieli szanse na moje słodkości i serduszko.
Jak wspomniałam na początku, dla Was funduję oddzielny zestaw :))
Jednocześnie informuję, że przy okazji kolejnego candy (planuję króliczkowe) oprócz osób blogujących, będą mogły brac udział w losowaniu jedynie "znajome mi z komentarzy" osoby nieblogujace. ...i myślcie o mnie co chcecie ;) -będę nieugięta. ooooo!!!!
To nie wszystko, jeśli chodzi o zmiany regulaminu. Oprócz dodatkowego zestawu dla osób nie piszących własnego bloga, postanowiłam zafundowac drugi zestaw dla koleżanek (i kolegów, jeśli takowi się znajdą) blogujących. Przygotuję więc trzy zestawy :), żeby wszystkim zwiększyc szanse na degustację moich wypieków.
Pozdrawiam serdecznie smakowicie ciasteczkowo :))